
Alert RCB trafił do odbiorców przebywających na terenie powiatu lwóweckiego.
"Uwaga! Możliwe skażenie rzeki Bóbr, wzdłuż gminy Wleń i Lwówek Śl. Woda nie może być wykorzystywana do celów rekreacyjnych, gospodarczych i pojenia zwierząt” - oto treść rozesłanego ostrzeżenia. Co wykazały badania wody?
Wcześniej rozporządzenie ws. zakazu korzystania z rzeki Bóbr od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowice wydała wojewoda dolnośląska Anna Żabska.
Ze sprawozdania z badań mikrobiologicznych wynika, że wody na wskazanym odcinku nie spełniają wymagań określonych dla wód w kąpieliskach oraz miejscach okazjonalnie wykorzystywanych do kąpieli, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – poinformował rzecznik wojewody Tomasz Jankowski. Co więcej, sanepid zarekomendował też uznanie wody na tym odcinku rzeki za nieprzydatną do kąpieli oraz innych form rekreacji.
Za naruszenie zakazu grozi kara grzywny.
15 ton martwych ryb
Masowe śnięcie ryb w zbiorniku Pilchowice i w korycie rzeki Bóbr poniżej zapory zaobserwowano na początku tygodnia. Miało związek ze spuszczeniem wody ze zbiornika , które zakończono z końcem czerwca. Było ono konieczne, aby rozpocząć remont pochodzącej z początku XX wieku zapory zbiornika Pilchowice.
Do czwartku odłowiono w zbiorniku Pilchowice i w rzece Bóbr poniżej zapory 15 ton martwych ryb.
Śnięte ryby są niestety ceną, jaką musimy zapłacić za bezpieczeństwo przeciwpowodziowe mieszkańców Dolnego Śląska. Należy przy tym podkreślić, że niezależnie od terminu obniżenia poziomu wody w Jeziorze Pilchowickim stopień zamulenia rzeki w końcowej fazie opróżniania zbiornika pozostałby na porównywalnym poziomie - stwierdził w oświadczeniu dla RMF FM Jacek Bieńkowski - dyrektor Departamentu Inwestycji Tauron Ekoenergia.
Wszystko, co się dzieje na zbiorniku, w konsekwencji również na rzece, jest realizowane zgodnie z pozwoleniem wodnoprawnym i pod nadzorem zespołu specjalistów przyrodników, między innymi specjalisty do spraw ochrony środowiska, ichtiologa, herpetologa, fitosocjologa, a także ornitologa – podkreślał. Zapewnił też, że po zakończeniu inwestycji jezioro zostanie zarybione na koszt Tauronu.
Realne działania przynoszą realne efekty. Zakończyliśmy odławianie martwych ryb ze zbiornika i rzeki Bóbr. Do wyłowienia pozostały tylko pojedyncze sztuki. Na miejsce dotarł już pierwszy sprzęt, który pozwoli na dotlenienie rzeki. Działamy, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji - informował Tauron w komunikacie z 1 lipca.