Premier Danii Mette Frederiksen potwierdziła stanowisko Kopenhagi w sprawie suwerenności Grenlandii, zapewniając, że wyspa nie jest na sprzedaż. Oświadczenie padło podczas szczytu NATO w Ankarze i nawiązywało do słów Donalda Trumpa, za sprawą których temat powrócił.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy na początku spotkania z prezydentem Turcji Tayyipem Recepem Erdoganem przed szczytem NATO, Trump przyznał, że kwestia Grenlandii zaszkodziła jego relacjom z Sojuszem. Powtórzył przy tym swoje roszczenia do wyspy.
Magierowski: Trumpowi należy się bukiet kwiatów od Belgów
Tymczasem rząd Danii ogłosił we wtorek decyzję o zakupie od USA dwóch samolotów rozpoznawczych Poseidon P-8 , które będą patrolować arktyczne obszary Grenlandii oraz północnego Atlantyku. Maszyna zwana jest łowcą okrętów podwodnych.
Jak komentują duńskie media, rząd w Kopenhadze chce wykorzystać szczyt NATO w Ankarze do zademonstrowania, że Dania jest krajem wzorcowym pod względem spełniania wymogów Sojuszu. "Po półtora roku gróźb ze strony (prezydenta USA Donalda) Trumpa szczególnie ważne jest pokazanie woli obrony Grenlandii" – zauważyła telewizja TV2.
Zaczynał, jeszcze jako student, w lubelskim Radiu Centrum. Po roku pracy w Radiu Kraków trafił do Warszawy, gdzie na ponad cztery lata związał się z internetową redakcją Radia dla Ciebie. W Money.pl od lipca 2022.