W pierwszym półroczu 2026 r. Ukraina zwiększyła import produktów mlecznych o 30 proc. rok do roku. Największą pozycję w zakupach stanowiły sery, a ich głównym dostawcą pozostała Polska. Jednocześnie ukraiński eksport nabiału wyraźnie się skurczył.
Jak podaje epravda.com.ua, Ukraina sprowadziła w pierwszej połowie 2026 r. 39,17 tys. ton produktów mlecznych, czyli o 30 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – wynika z danych Stowarzyszenia Producentów Mleka, opracowanych na podstawie wstępnych statystyk państwowych.
Największą część importu stanowiły sery, których udział w strukturze zakupów sięgnął 60 proc. Głównym dostawcą pozostała Polska. Znaczące ilości produktów trafiały również z Niemiec, Holandii, Łotwy i Czech.
Eksport wyraźnie osłabł
W tym samym czasie Ukraina wyeksportowała 63,78 tys. ton produktów mlecznych, co oznacza spadek o 10 proc. rok do roku. Jeszcze mocniej zmniejszyła się wartość sprzedaży zagranicznej – o 20 proc., do 180,87 mln dolarów.
WIDEOMówi o apartamencie znanej piosenkarki. „Latami walczył"
Największy udział w eksporcie miały lody (28 proc.), następnie mleko skondensowane i śmietana (26 proc.), sery (14 proc.), masło (10 proc.) oraz kazeina (8 proc.). Najważniejszymi odbiorcami ukraińskiego nabiału pozostawały Mołdawia, Polska i Niemcy - opisuje epravda.com.ua.
W czerwcu pogorszył się bilans handlu
W czerwcu Ukraina zwiększyła eksport m.in. mleka i śmietanki, fermentowanych produktów mlecznych oraz lodów. Jednocześnie znacząco spadła sprzedaż masła oraz serów w porównaniu z majem.
Całkowity bilans handlu zagranicznego produktami mlecznymi w czerwcu był ujemny i wyniósł 2,37 mln dolarów.
Zdaniem autorów raportu jednym z powodów słabszego eksportu są obowiązujące ograniczenia oraz system licencjonowania sprzedaży do Unii Europejskiej. Wskazano, że część europejskich kontrahentów rezygnuje z uzyskiwania licencji i wpłacania wymaganych zabezpieczeń finansowych, co ogranicza wykorzystanie dostępnych limitów eksportowych.
Źródło: epravda.com.ua
Pochodzi z Trójmiasta i swoją przygodę z mediami zaczynała od pisania o grach, a dziś zgłębia świat finansów w money.pl. Choć dopiero stawia pierwsze kroki w zawodzie, to dziennikarstwo to maraton, a nie sprint, więc na wszystko przyjdzie czas. W pracy interesuje ją, jak gospodarka wpływa na naszą codzienność, a także psychologia biznesu. Prywatnie uwielbia składać klocki LEGO i relaksować się włączając konsolę.