
Nie trzy lata więzienia, ale nawet dożywotnie pozbawienie wolności może grozić niebawem żołnierzom za odmowę wykonania rozkazu w sytuacji bojowej – pisze wtorkowa „Rzeczpospolita”. Rząd rozważa zmiany w Kodeksie karnym.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jak rząd planuje zaostrzenie kar za niesubordynację wojskową.
Dlaczego eksperci postulują podniesienie kar do 30 lat więzienia.
Co krytycznie ocenił były dowódca GROM gen. Roman Polko.
Ostrzejsze kary za niesubordynację? Rząd rozważa zmiany
Rząd zastanawia się za zaostrzeniem kar za niesubordynację wojskową. Jak informuje wtorkowa „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z m.in. resortem obrony narodowej rozważa zmiany w Kodeksie karnym dotyczące dyscypliny wojskowej. Według gazety na ministerialnym stole leży już propozycja zamówiona w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego.
„Eksperci postulują w niej zaostrzenie kar za nieposłuszeństwo żołnierza rozkazowi w sytuacji bojowej. Ich górna granica miałaby wzrosnąć z obecnych trzech lat pozbawienia wolności do 30 lat, a nawet dożywotniego więzienia” – czytamy. Resort Waldemara Żurka informuje, że propozycja ta została uwzględniona w pracach analitycznych, jednak konkretnego projektu i decyzji w tym zakresie jeszcze nie ma. Krytycznie rozwiązania te ocenia były dowódca GROM gen. Roman Polko.
„Żołnierzy w sytuacjach bojowych niespecjalnie obchodzi to, jakie jest zagrożenie karą za niesubordynację. Nie ma znaczenia, czy chodzi o 5, 50, czy 100 lat więzienia w sytuacji, gdy ludzie myślą o zachowaniu swojego życia czy ratowaniu kolegów” – podkreśla, cytowany przez dziennik, generał. Jego zdaniem kluczem do dyscypliny w wojsku jest mądre dowodzenie i budowanie kultury odpowiedzialności żołnierzy.
Źródło: Radio ZET/PAP/rp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje