RAK
    Piasek, tatuaże i alkohol. Nietypowe zakazy plażowe, które słono kosztują

    Piasek, tatuaże i alkohol. Nietypowe zakazy plażowe, które słono kosztują

    1614 odsłon
    Piasek, tatuaże i alkohol. Nietypowe zakazy plażowe, które słono kosztują

    Sardynia chroni każde ziarenko piasku

    Na całej Sardynii obowiązuje zakaz wywożenia z plaż muszelek, kamyków, a nawet piasku. Rajska Spiaggia della Pelosa na północno-zachodnim wybrzeżu wyspy poszła o krok dalej: zabronione jest tam rozkładanie ręczników bezpośrednio na piasku, bo przylega do nich zbyt wiele ziarenek. Kontrolerzy sprawdzają nawet, czy plażowicze spłukują stopy, zanim opuszczą plażę.

    Tatuaże nie są mile widziane w Japonii

    Same tatuaże nie są w Japonii zakazane, ale na wielu plażach pozostają niemile widziane. To pokłosie historycznych skojarzeń tatuażu ze światem przestępczym. Nierzadko obsługa prosi wytatuowanych gości o zakrycie wzorów , a czasem wręcz o opuszczenie plaży.

    Palenie na plaży zabronione

    Na blisko sześciuset hiszpańskich plażach zasada jest prosta: zakaz palenia . Francja poszła jeszcze dalej i od lipca 2025 roku obejmuje nim wszystkie plaże w kraju , a złamanie przepisu kosztuje 135 euro . Palaczom nie sprzyjają też liczne włoskie kurorty nadmorskie, Turcja oraz tajlandzka wyspa Phuket, gdzie plaże mają pozostać wolne od dymu.

    Pikniki i zamki z piasku nie w Wenecji

    Jakkolwiek kuszący wydawałby się piknik z widokiem na malownicze kanały w Wenecji, niestety jest to zabronione i grozi za to wysoka kara. Przekonało się o tym czterech niemieckich turystów, których ukarano grzywną w wysokości ponad 1000 euro za zorganizowanie pikniku na XVII-wiecznej zabytkowej studni.

    Niewiele dalej, w miejscowości Eraclea wprowadzono przepis zabraniający budowy zamków z piasku . Plażowicze tworzyli ogromne piaskowe konstrukcje, które uniemożliwiały swobodne poruszanie się po plaży. Lokalne władze zareagowały i obecnie za tworzenie takich konstrukcji grozi grzywna w wysokości 250 euro .

    Stroje kąpielowe niemile widziane

    Nad jeziorem Como we Włoszech zaostrzono niedawno przepisy wobec turystów s pacerujących po ulicach z odkrytą klatką piersiową albo w stroju kąpielowym. Złamanie zasad może kosztować nawet do 250 euro . Nie jest to jedyne ograniczenie dla odwiedzających. Zorganizowane grupy turystyczne nie mogą być większe niż 25 osób. Podobne rozwiązania wprowadzono w Sorrento i Portofino .

    Słonie i konie niewskazane

    Plaża w Granville we francuskiej Normandii od 2009 roku jest zamknięta dla słoni. Wcześniej zwierzęta z wędrownego cyrku regularnie kąpały się tam w morzu, aż w wodzie zaczęto znajdować pozostawiane przez nie odchody. Granville nie jest zresztą wyjątkiem , bo wiele francuskich miejscowości zabrania dzikim zwierzętom wstępu na swoje wybrzeże. W brytyjskim West Sussex konie nie mogą pojawiać się na plaży między godziną 10 a 18, a w Bognor Regis, Felpham i Littlehampton wyznaczone odcinki plaż są niedostępne dla psów.

    Seks na plaży zabroniony

    Uprawianie miłości na hiszpańskich plażach to naprawdę kosztowna przyjemność : grzywny wynoszą od 100 do 600 euro , a miejscami sięgają nawet 3000 euro. Poprzeczkę podnosi Dubaj, gdzie już samo całowanie się w miejscu publicznym grozi karą w wysokości 250 euro.

    Zdjęcia tylko za pozwoleniem

    W indyjskim Goa na wielu plażach obowiązuje zasada „nie ma pozwolenia, nie ma zdjęć”. Samo fotografowanie nie jest zabronione, trzeba jednak wcześniej wyrobić stosowne zezwolenie. Nad przestrzeganiem przepisu czuwają policjanci w cywilu.

    Muszelkowe i kamyczkowe tabu

    W Wielkiej Brytanii nie można ot tak zabrać z plaży kamyka ani ładnej muszelki. Zabrania tego obowiązujący od 1949 roku Coastal Protection Act, a za jego złamanie grozi kara do 1000 funtów. Przepis ma zapobiegać masowemu wywożeniu materiału i chronić wybrzeże przed erozją.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era