RAK
    Problem dzieci z nowotworami na Śląsku. Jest nowoczesny ośrodek, ale brakuje lekarzy

    Problem dzieci z nowotworami na Śląsku. Jest nowoczesny ośrodek, ale brakuje lekarzy

    3677 odsłon
    Problem dzieci z nowotworami na Śląsku. Jest nowoczesny ośrodek, ale brakuje lekarzy

    Do tej pory dzieci chore na nowotwory były leczone w dwóch oddziałach w regionie - w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach i w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Zabrzu.

    Nowa placówka, Śląskie Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Zabrzu, powstała z połączenia tych dwóch oddziałów. Taki ruch planowany był od dwóch lat.

    Pacjenci, którzy przebywali w Katowicach, zostali do końca czerwca przeniesieni do Zabrza. Zakładano, że kadra także się przeniesie, ale sześciu specjalistów z GCZD zrezygnowało z pracy w nowym miejscu.

    Argumentują, że w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka pacjenci mieli zapewnioną pełną diagnostykę i leczenie, a także natychmiastowy dostęp do wszystkich specjalistów. W ich opinii tylko to zapewnia bezpieczeństwo i możliwość natychmiastowego zareagowania w sytuacji zagrożenia życia, bez konieczności transportowania pacjenta karetką do innego szpitala.

    Ci mali pacjenci są szczególnie narażeni

    W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się dzieci z guzami ośrodkowego układu nerwowego . Lekarze z GCZD mają doświadczenie w ich leczeniu.

    Do tej pory funkcjonowały dwa ośrodki i każdy miał swoją specyfikę - w Zabrzu więcej było części hematoonkologicznej i hematologicznej, a w Katowicach było więcej neuroonkologii i onkologii guzów litych – przyznaje prof. Tomasz Szczepański, ordynator oddziału w Zabrzu i rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Zapewnił, że część pacjentów neuroonkologicznych będzie mogła kontynuować leczenie w Zabrzu. Niektórzy będą jednak musieli korzystać z pomocy odległych ośrodków.

    Prof. Szczepański rozmawiał na ten temat z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

    Jednocześnie będziemy pracować nad tym, żeby poszerzyć zespół i prowadzić pacjentów w naszym ośrodku – powiedział profesor. Rodzice są zdezorientowani. Nie wiedzą, gdzie ich dzieci będą leczone. 7-letni Krzyś z guzem mózgu do tej pory otoczony był kompleksową opieką w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

    8 lipca planowo ma przyjąć chemię. Jeszcze nie wiemy, czy będziemy jechać do Zabrza, czy do Warszawy – mówi pani Ola, mama Krzysia. My, rodzice dzieci onkologicznych, czujemy się, jakby ktoś zabrał nas z kochającego domu, którym był dla nas oddział w Katowicach, do obcego budynku, po czym z tego budynku wyrzucił i zostawił na ulicy - dodaje pani Ola. Rozumie argumenty lekarzy z GCZD, którzy nie zdecydowali się na pracę w nowym miejscu.

    Nie mamy też żalu czy pretensji do lekarzy z Zabrza. Oni zostali postawieni w bardzo trudnej sytuacji – mówi pani Ola. 14-letni Wojtek był pod opieką lekarzy z GCZD ponad 10 lat. Chłopiec ma nieoperacyjne guzy mózgu. Miał właśnie rozpocząć udział w nowym programie lekowym. Szpital w Katowicach z powodu planowanej likwidacji oddziału, do programu już nie przystąpił, a szpital w Zabrzu jeszcze tego nie zrobił.

    Okazało się, że najbliższym ośrodkiem, w którym możemy podjąć leczenie jest Kraków. Lekarze z Katowic zorganizowali nam przeniesienie. Byliśmy na pierwszej wizycie i czekamy. Nie jesteśmy jedyni - mówi pani Karolina, mama Wojtka. Dodaje, że sytuacja jest dla rodziców niezrozumiała.

    Leczenie dzieci z guzami mózgu w województwie śląskim zostało zniszczone – podkreśla pani Karolina. Do Śląskiego Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Zabrzu przeszło trzech rezydentów z Katowic, a także część pozostałego personelu medycznego, m.in. pielęgniarki.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era