
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu ministra obrony Mychajło Fedorowa doprowadziła do protestów w największych ukraińskich miastach. Demonstranci zarzucają prezydentowi brak obiektywizmu i liczą na to, że szef resortu wróci na swoje miejsce. - Jestem tutaj, ponieważ nasz rząd nas nie słucha - mówi jeden z manifestantów.
Danylo Antoniuk/AP Według źródeł portalu Ukraińska Prawda decyzja o odwołaniu Fedorowa ma być związana z jego konfliktem z naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrain gen. Ołeksandrem Syrskim oraz innymi przedstawicielami wojskowego kierownictwa.
Tego samego zdania zdają się być także protestujący na ulicach Kijowa, Charkowa, Dniepru, Lwowa i wielu innych ukraińskich miast. - Syrski nie jest postrzegany jako dobry człowiek. Podjął wiele złych decyzji, ale jest dobrym przyjacielem naszego prezydenta - mówi jeden z manifestantów w rozmowie z "Bild".
Ukraina. Protesty na ulicach ukraińskich miast. Pokłosie decyzji Zełenskiego
Mychajło Fedorow cieszy się zaufaniem wielu Ukraińców, którzy czują się rozgoryczeni decyzją o jego odwołaniu . Na ulicach Kijowa organizowane są protesty, których uczestnicy wykrzykują nazwisko byłego już ministra, domagając się jego przywrócenia na dotychczasowe stanowisko.
Jak wskazuje, obowiązujący stan wojenny wymaga, by się do niego dostosować, jednak rząd nie może wykorzystywać go, by lekceważyć głos obywateli. - Rząd musi nas słuchać. Demokracja musi przetrwać - wskazuje rozmówca "Bild".
Zawodu nie kryje także reżyserka Jewhenija Fikara. Byłego ministra obrony opisała jako " najbardziej reformatorskiego ministra , jakiego Ukraina kiedykolwiek miała". - Czuję się tak, jakby na mojej klatce piersiowej leżał kamień - mówiła kobieta.
Ukraiński minister obrony odwołany. Szef Służby Bezpieczeństwa nowym kandydatem
Informacja o decyzji prezydenta Zełenskiego o zmianach w resorcie obrony ujrzała światło dzienne w środę. Już następnego dnia wywołała ona protesty w Kijowie i innych miastach Ukrainy, w których uczestniczyły tysiące osób .
Tak licznie gromadzące ludzi wydarzenia są rzadkością w regularnie ostrzeliwanej przez Rosję stolicy, co - zdaniem korespondenta "Financial Times" Christophera Millera, - pokazuje skalę sprzeciwu wobec planowanych zmian personalnych.
Początkowo Zełenski wskazywał, że stanowisko Fedorowa przejmie pełniący obowiązki ministra spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko . W czwartek wieczorem ogłosił jednak, że kandydatem na ministra obrony zostanie Jewhenij Chmara , wcześniej szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
Głos w sprawie swojego odwołania zabrał też sam zainteresowany. "To był wielki zaszczyt służyć narodowi ukraińskiemu na stanowisku ministra obrony (...). Nadal będę pracować na rzecz misji, z którą wcześniej przyszedłem do ministerstwa obrony. Ciąg dalszy nastąpi " - napisał Mychajło Fedorow.