RAK
    "Jestem spakowany, wychodzę". Po 11 latach wciąż nie wiadomo, co stało się z Brunem

    "Jestem spakowany, wychodzę". Po 11 latach wciąż nie wiadomo, co stało się z Brunem

    278 odsłon
    "Jestem spakowany, wychodzę". Po 11 latach wciąż nie wiadomo, co stało się z Brunem

    Opracowanie

    Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt

    Zaginięcie Bruno Muschalika od 11 lat stanowi zagadkę. 24-letni absolwent ekonomii z Zabrza wyruszył w podróż życia do Indii, ale po kilku dniach kontakt z nim się urwał. Miał jechać do Doliny Parwati. Media nazywają to miejsce "Doliną Śmierci" lub "Doliną Duchów". Na przestrzeni lat wielu turystów zniknęło tam bez śladu.

    Wybrał się w podróż życia i ślad po nim zaginął. Po 11 latach wciąż nie wiadomo, co stało się z Bruno Muschalikiem. Foto: Facebook, 123RF "Jestem spakowany, niektóre ubrania zostawiam w pralni i wychodzę na autobus" — tak brzmiała ostatnia wiadomość, jaką Bruno Muschalik , 24-letni absolwent ekonomii z Zabrza, wysłał do swojej dziewczyny. Był 8 sierpnia 2015 r. Bruno od ponad tygodnia samotnie zwiedzał Indie. To miała być podróż jego życia. Do dziś nie wrócił z niej do domu i nie wiadomo, co się z nim stało.

    Wycieczka do Indii to miała być podróż jego życia. Od zaginięcia Bruno Muschalika mija 11 lat

    Bruno właśnie skończył studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wkrótce miał zacząć pracę w krakowskim oddziale dużej międzynarodowej firmy. Planował przeprowadzkę. Symbolicznym zamknięciem studenckiego etapu jego życia i otwarciem nowego rozdziału miała być podróż do Indii. To było też jego wielkie marzenie.

    Bruno wyleciał do Indii 30 lipca 2015 r. Początkowo miał jechać ze znajomymi. Gdy znajomi zrezygnowali, jego tata proponował, że wybierze się w tę podróż razem z nim. Finalnie jednak Bruno wyruszył samotnie.

    Był przekonany, że sobie poradzi — był wysportowany, dobrze znał angielski i niemiecki. Bliscy opisywali go jako rozsądnego i odpowiedzialnego młodego człowieka.

    Gdy Bruno dotarł do Indii, regularnie kontaktował się z rodzicami, dziewczyną i znajomymi. Przysyłał wiadomości i zdjęcia. Był zachwycony. Zwiedził New Delhi, Srinagar i Jammu. Następnym punktem miały być Manikaran i Dolina Parvati.

    W ostatniej wiadomości wysłanej bliskim 8 sierpnia 2015 r. Bruno pisał, że spakował część rzeczy i idzie na autobus. Wybierał się do Doliny Parvati i miał odezwać się następnego dnia. Żadna wiadomość jednak nie nadeszła. Początkowo bliscy próbowali tłumaczyć sobie, że Bruno nie ma zasięgu i wkrótce z pewnością się odezwie. Cisza jednak się przedłużała.

    Gdy Bruno nie wrócił do Polski, jego tato wyruszył na poszukiwania. Ślad urywa się w Dolinie Parvati

    Bruno miał wykupiony bilet na lot powrotny 23 sierpnia 2015 r. Nie pojawił się jednak na lotnisku. Jego ojciec poleciał wtedy wraz z przyjacielem do Indii, by go odnaleźć. Poruszył dosłownie niebo i ziemię. Zaangażował ambasadę, polskie i lokalne służby, prywatnych detektywów i wolontariuszy.

    Rozwieszano plakaty, rozdawano tysiące ulotek w wielu językach, sprawdzano każdy sygnał i każdą informację od świadków.

    Jak udało się ustalić bliskim, Bruno 7 sierpnia 2015 r. dotarł do miejscowości Manali u stóp Himalajów i spędził noc w hostelu Manalsu Guest House. Następnego dnia rano miał pojechać na wycieczkę do Doliny Parvati.

    Część rzeczy zostawił w hostelu — zamierzał wrócić po nie po kilku dniach. Nigdy tak się jednak nie stało. Ostatni raz, gdy widziano 24-latka, wysiadał z autobusu i zmierzał w kierunku doliny.

    To miejsce jest jednym z najbardziej znanych trekkingowych regionów północnych Indii i od lat przyciąga podróżników z całego świata. Zachwyca wysokimi himalajskimi szczytami, gorącymi źródłami i dziką przyrodą. Wiele osób szuka tam oświecenia lub chce sprawdzić się w terenie. Idylliczne miejsce skrywa jednak mroczną tajemnicę.

    "Dolina Śmierci". To miejsce od lat budzi niepokój

    Dolinę Parvati nazywana jest często przez media "Doliną Śmierci", "Doliną Duchów" lub "Doliną Cieni". W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zaginęło tam wielu turystów , m.in. z Australii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Szwajcarii i Izraela.

    Pierwsze przypadki odnotowano w latach 90., a pod koniec dekady liczba tych tajemniczych zniknięć zaczęła przykuwać międzynarodową uwagę. Co najbardziej niepokojące, po wielu z zaginionych turystów nie pozostał choćby najmniejszy ślad. I doświadczenie podróżników zdaje się tu nie mieć większego znaczenia.

    Rok po zaginięciu Bruno Muschalika w Dolinie Parvati zniknął doświadczony amerykański backpacker Justin Alexander Shelter. Był starannie przygotowany do wyprawy, a swoją podróż relacjonował w mediach społecznościowych. Ostatnie zdjęcie opublikował 3 września 2016 r. Potem przepadł bez śladu i do dziś nie wiadomo, co się z nim stało.

    11 lat ciszy. Co mogło się wydarzyć w Dolinie Parvati?

    Od zaginięcia Bruna Muschalika mija właśnie 11 lat. Jego ojciec przez lata wielokrotnie wracał do Indii, szukając odpowiedzi, co mogło stać się z jego synem. Jak sam przyznawał, przeznaczył na poszukiwania ogromne środki finansowe. Nigdy się jednak nie poddał.

    Na temat tego, co mogło wydarzyć się w Dolinie Parvati, przez lata pojawiały się różne hipotezy. Jedna mówiła o nieszczęśliwym wypadku. W tym czasie w Indiach była bowiem pora monsunowa, w górach doszło do osunięć ziemi, a przepływająca przez dolinę rzeka Parvati słynie z wyjątkowo silnego nurtu. Mieszkańcy od lat ostrzegają, że jest niezwykle niebezpieczna.

    Inna teoria sugerowała, że Bruno mógł paść ofiarą przestępstwa — w regionie zdarzały się bowiem przypadki napadów i aktów przemocy wobec turystów. W przeszłości dochodziło tam także do zabójstw i rozbojów.

    Początkowo było także kilka sygnałów o tym, że widziano Bruna, po dniu jego zaginięcia, ale żadnej z informacji nie udało się jednak jednoznacznie potwierdzić i nie przyniosły one przełomu. Do dziś nie udało się też znaleźć żadnego materialnego śladu, który pozwoliłby wyjaśnić, co wydarzyło się w sierpniu 2015 r. w Dolinie Parvati.

    (Źródło: Fakt.pl, Onet.pl, o2.pl)

    /6

    Bruno Muschalik wybrał się w podróż do Indii. 8 sierpnia 2015 r. miał wybrać się do Doliny Parvati. Tam ślad po nim zaginął.

    /6

    Od zaginięcia Bruno Muschalika mija już 11 lat.

    /6

    Rzeka Parvati to wyjątkowo niebezpieczne i rwące wody.

    /6

    Od zaginięcia Bruno Muschalika mija już 11 lat.

    /6

    Dolina Parvati przyciąga turystów z całego świata.

    /6

    Bruno Muschalik zaginął 8 sierpnia 2015 r. Do dziś nie wiadomo, co się z nim stało.

    Co myślisz o Fakcie?

    Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

    Cała rodzina zginęła na najwyższej wieży widokowej w Niemczech. Przekazano nowe informacje

    Potworna tragedia na basenie. Próbowali ratować 11-latkę, ale siła ssąca była zbyt ogromna

    Zabójstwo Polki w Ekwadorze. Alarmujące doniesienia ze śledztwa

    Pilny komunikat Zełenskiego. "Odbyłem spotkanie w sprawie Polski". Donald Tusk zareagował

    Te sklepy znikają z mapy Polski. Polacy mają nowe nawyki zakupowe

    Jak przetrwać ekstremalny upał bez klimatyzacji? Sprawdź, jak radzą sobie z tym Hindusi

    Gary Glowacz aresztowany w sprawie zbrodni sprzed 40 lat. Sam zadzwonił na policję

    Planował zaręczyny, podarował nowiczok. Tragiczna pomyłka zakończona śmiercią

    Groźna epidemia rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. WHO bije na alarm

    Tragedia na najwyższej wieży widokowej w Niemczech. Nie żyje cała rodzina

    Zameldowała się z rodziną w wynajętym mieszkaniu. Spojrzała na ścianę i przeżyła szok

    Odkrycie obok Polski. Wymarły gatunek wrócił po 60 latach. Powstrzyma "larwę z piekła rodem"?

    Miała molestować 2-latkę. Dowodem nagranie w sieci

    Przerosła ją opieka nad córką. Przykuła dziewczynkę łańcuchem do płotu

    77-latce trafiła się nietypowa tablica rejestracyjna. Sąsiedzi w szoku. "Jak to mogło przejść?"

    Hiszpan w sztabie Jana Urbana. To zaskoczyło pracowników PZPN. Znamy kulisy

    Tragiczna śmierć młodej modelki we Wrocławiu. Zlecono zabezpieczenie nagrań

    26-latek ze Śląska zaginął we Włoszech. Koniec poszukiwań

    Tragedia polskiej rodziny w Irlandii Północnej. Poruszający gest dla zamordowanej mamy i jej córeczki

    16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. Mama zdobyła się na przejmujący apel do osoby, która zna prawdę

    Niemoralne zachowanie policjantów w radiowozie. Przyłapał ich mąż kobiety

    Żegnali zmarłego na wodzie. Jedna osoba nie żyje, trzy są poszukiwane. Nagrano, jak tonęli

    Wjechali pociągiem w pożar. Przerażające wideo z kabiny maszynistów. "Jesteśmy w piekle"

    Zatrucia w hotelu w Turcji. Wśród poszkodowanych Polacy. "Moja kobieta nie dała rady podnieść się z łóżka"

    Polacy o limicie pensji dla lekarzy. Wynik sondażu mówi wszystko

    Tragiczny finał poszukiwań młodej modelki we Wrocławiu. Niedawno widziano ją na wybiegu

    "Nawrocki twarzą nienawiści"? Pałac odpowiada Czarzastemu: manipulacyjna zagrywka

    Tajemnicze zaginięcie młodej modelki. Jessica dopiero co była na wybiegu

    68-latek miał odurzyć i zgwałcić dziesiątki kobiet. Dowiedziały się dopiero z nagrań

    Tragedia polskiej rodziny w Irlandii Północnej. Wśród ofiar ośmioletnia dziewczynka

    Koszmar w płonącym biurowcu. Ogień dopadł ich w zablokowanych windach

    Specjalne zabezpieczenia w estońskich szkołach. Wszystko przez drony

    Czytaj cały artykuł u źródła — Celebrities Polska (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era