Nawałnica, która 1 lipca wieczorem przeszła nad Mostowlanami (woj. podlaskie), połamała drzewa przy XIX-wiecznej drewnianej cerkwi i uszkodziła nagrobki na parafialnym cmentarzu. Miejscowy proboszcz ks. Sławomir Jakimiuk zaapelował o pilną pomoc.
Najważniejsze informacje:
Silny wiatr powalił lipy wokół XIX-wiecznej drewnianej cerkwi św. Jana Teologa w Mostowlanach.
Uszkodzone zostały liczne nagrobki na położonym obok cmentarzu parafialnym; skala strat wciąż jest szacowana.
Proboszcz prosi m.in. pilarzy i arborystów o pomoc w wycince drzew wiszących nad pomnikami.
Silna burza przeszła nad Mostowlanami w gminie Gródek, a jej skutki widać na zdjęciach opublikowanych na stronie parafii: połamane drzewa leżą przy świątyni, a część pomników na cmentarzu jest zniszczona. Proboszcz parafii św. Jana Teologa relacjonował, że wichura trwała krótko, ale spowodowała duże szkody.
Pojechała do Pobierowa zaraz po aferze. Tak ocenia pobyt
Jak wygląda sytuacja po nawałnicy w Mostowlanach?
Ks. Sławomir Jakimiuk opisał w mediach społecznościowych moment przejścia żywiołu. "To były chwile grozy. Wystarczyło dosłownie kilka sekund, by żywioł pokazał swoją niszczycielską siłę. Całe szczęście, że lipy przy posesji były wcześniej ogłowione — gdyby nie to, dzisiaj mogłoby już nie być domu naszych sąsiadów. Strach pomyśleć, co by się stało. Niestety, straty i tak są ogromne. Lip wokół Cerkwi już nie ma — runęły pod naporem szalejącego wiatru" - napisał proboszcz.
Zaznaczył też, że parafia wciąż ocenia rozmiar zniszczeń na cmentarzu. "Jeszcze nie wiemy wszystkiego, ale sytuacja wygląda dramatycznie. Prosimy wszystkich o modlitwę i gotowość do pomocy w porządkowaniu naszej parafii. Będziemy Was informować na bieżąco" - czytamy we wpisie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości