Władimir Putin po raz pierwszy publicznie przyznał, że w Rosji pojawiły się problemy z benzyną po uderzeniach ukraińskich dronów w rafinerie. Wezwał do dodatkowych działań stabilizujących rynek paliw. Władze Kremla już wstrzymały eksport benzyny i paliwa lotniczego, a rozważają też pełny zakaz eksportu diesla, donosi agencja RIA Novosti.
Najważniejsze informacje:
Putin zarządził podjęcie dodatkowych kroków dla stabilizacji rynku paliw w Rosji.
Rezerwy paliw wynoszą 1,7 mln ton, a największe rafinerie mają w lipcu zwiększyć produkcję ponad poziom z czerwca.
Władze utrzymują zakaz eksportu benzyny i paliwa lotniczego oraz analizują pełny zakaz eksportu oleju napędowego.
Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku
Putin reaguje na katastrofę paliwową
Rosja - oficjalnie rzekomo w interesie konsumentów - czasowo zakazała eksportu benzyny i paliwa lotniczego . Rozważa też pełny zakaz eksportu diesla. Putin przekonywał, że ograniczenia w handlu mają chronić rynek krajowy.
Sytuacja na rosyjskim rynku paliw jest trudna. Agencja RIA Novosti podaje, że rezerwy sięgają 1,7 mln ton. Według Putina zapasy benzyny są o 4 proc. niższe niż rok wcześniej.
Jak podają rosyjskie media, na stacjach benzynowych tworzą się kolejki, a paliwa brakuje. Radio Swoboda podało, powołując się na lokalne władze, policję i Rosgwardię, że w obwodzie irkuckim funkcjonariusze mają pilnować stacji paliw i kontrolować, by paliwo trafiało tylko do baków samochodów, a nie do kanistrów i innych pojemników. Na stacjach Rosnieftu w regionie wprowadzono limit sprzedaży do 50 litrów na jeden samochód. Inne stacje mogą stosować jeszcze niższe limity.
Problemy Rosji z paliwami to efekt skutecznych ataków Ukrainy w największe rafinerie federacji.
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości