
W skrócie
Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała, że po swoim wystąpieniu w Europarlamencie, podczas którego potępiła UPA, została umieszczona na liście Myrotworeć prowadzonej przez ukraińską organizację.
Europosłanka skrytykowała działania Ukrainy w kontekście upamiętniania UPA i wyraziła sprzeciw wobec akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej.
Nazwisko Zbigniewa Boguckiego także pojawiło się na liście Myrotworeć, a polityk odniósł się do tej sytuacji w mediach społecznościowych.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Podczas ostatniego wystąpienia w Europarlamencie Ewa Zajączkowska-Hernik podarła czerwono-czarną flagę ukraińskich nacjonalistów. - Jako Polacy nigdy nie powinniśmy zgodzić się na wejście Ukrainy do Unii Europejskiej . Precz z banderowskich nazizmem - mówiła europosłanka podczas wtorkowej debaty na temat postępu ukraińskiego procesu akcesyjnego.
Choć zachowanie europosłanki wywołało poruszenie na sali, obrady toczyły się dalej bez przerwy. Jednak echa gestu Zajączkowskiej-Hernik nie ucichły, o czym polityk poinformowała w czwartek na platformie X.
Polska europosłanka na liście ukraińskiej organizacji Myrotworeć. "Dlaczego MSZ nie reaguje?"
"Właśnie dowiedziałam się, że po wystąpieniu w Parlamencie Europejskim , gdzie potępiłam ludobójców z UPA, trafiłam na stronę Myrotworeć - listę "wrogów Ukrainy" prowadzoną przez ukraińskie służby" - napisała eurodeputowana.
Zdaniem polityk "to bardzo ciekawe, że strona ukraińska prowadzi listę polskich patriotów do wyeliminowania". "Jeśli trafia się tam za piętnowanie bestialskich mordów niewinnych Polaków przez ukraińskie oddziały UPA, to widać czym się kierują i jakich 'wartości' tam bronią" - stwierdziła, dodając, że Ukraińcy "sami wystawiają sobie świadectwo".