W ostatnim czasie wybuch spór dotyczący przekazania Ukrainie przez Polskę pocisków rakietowych PAC-3 do systemu Patriot . W niedzielę w "Kawie na ławę" w TVN24 doradca prezydenta Jarosław Margielski był pytany, dlaczego prezydencka kancelaria wcześniej nie skrytykowała tej decyzji. Między innymi szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że ta sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN 10 i 17 lutego oraz 24 marca tego roku.
"Margines zdolności". Minister o pociskach dla Ukrainy
Dopytywany, czy w takim razie prezydent jako ostatni dowiedział się o przekazaniu pocisków, Margielski powiedział: - Jeszcze raz informuję: w kwestii przekazania pocisków do baterii Patriot prezydent Karol Nawrocki nie był informowany i nie był konsultowany. Pan wicepremier, pan minister obrony narodowej mija się z prawdą. To jest po prostu niepotrzebne brnięcie w kłamstwa.
Margielski był też poproszony o sprecyzowanie, czy decyzja ta nie była konsultowana z Nawrockim, czy może nie był on o niej informowany. - Z odpowiedzi, którą przekazałem wynika jasno, że informacja o przekazaniu rakiet Patriot na Ukrainę nie została przekazana panu prezydentowi przed przekazaniem tych pocisków na Ukrainę - zaznaczył.
Sellin: niech inne kraje Zachodu dostarczają sprzęt Ukrainie
Poseł PiS Jarosław Sellin był pytany, co jest strasznego w przekazaniu Ukrainie pocisków do Patriotów. - Jestem dumny z tego, że mój rząd, w którym uczestniczyłem w 2022 i 2023 roku był głównym pomocnikiem Ukrainy, jeśli chodzi o dostarczanie sprzętu militarnego do obrony przed agresją rosyjską, ponieważ to było w polskim interesie narodowym, żeby Ukraina nie upadła - powiedział.
Stwierdził też, że Polska - granicząc z Rosją i Ukrainą - powinna jak najwięcej sprzętu magazynować w kraju i w ten sposób się zabezpieczać. - Niech inne kraje Zachodu taki sprzęt dostarczają Ukrainie - dodał.
Płacą najwyższą cenę, potrzebują wsparcia. Skąd antyukraińskie nastroje?
Gajewska: polityczna hipokryzja powinna mieć pewne granice
Posłanka KO Aleksandra Gajewska oceniła natomiast, że "ma poczucie, że ta polityczna hipokryzja powinna mieć pewne granice". Według niej wspomniana granica "powinna być wyznaczana przez polską rację stanu i bezpieczeństwo Polski".
Pejo: powinniśmy prowadzić politykę transakcyjną z Ukrainą
Poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo był pytany, czy jego ugrupowanie jest dumne z tego, że wzięło udział w "licytacji" na pomoc przeznaczaną Ukrainie. - My w tej licytacji nie bierzemy udziału. W licytacji - jak słyszymy nawet w tym programie - biorą udział przedstawiciele rządu oraz przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości (...). Oni nie wiedzą, czy dobrze, że były te donacje za czasów PiS-u czy niedobrze - ocenił.
Pytany, co on sądzi o donacjach na rzecz Ukrainy, Pejo powiedział, że według niego "powinniśmy prowadzić politykę transakcyjną z Ukrainą". - Nie powinniśmy pozbywać się sprzętu wojskowego, którego w takiej ilości się pozbyliśmy, a jeżeli w ogóle przekazywaliśmy na początku konfliktu zbrojnego i nadal przekazujemy, to powinniśmy żądać od naszych sojuszników, od naszych partnerów w Unii Europejskiej, żeby nam ten sprzęt w różny sposób uzupełniali - mówił. Dodał, że powinniśmy również żądać wdzięczności i szacunku ze strony Ukrainy.
Scheuring-Wielgus: w kancelarii prezydenta mamy amatorów
Stwierdziła również, że opozycja używa takich słów i narracji nie "z troski o polskiego obywatela, o Polki i Polaków". - Robicie to tylko i wyłącznie, żeby bić pianę polityczną, ponieważ wyszło wam w sondażach , że wzniecanie awantury, nienawiści pomiędzy Polkami i Ukraińcami, to jest właśnie coś, na czym wam teraz zależy - oceniła polityczka.
Scheuring-Wielgus powiedziała następnie, że "w kancelarii prezydenta mamy amatorów i karierowiczów". - To nie są ludzie, którzy chcą, tak jak my, walczyć o bezpieczeństwo Polek i Polaków. Przecież im kompletnie nie zależy na tym, co się wydarzy za rok, za dwa lata, czy Rosjanie do nas przyjdą, czy nie przyjdą. (...) Nawrockiemu tylko i wyłącznie zależy na tym, i on się zwraca tylko i wyłącznie do radykałów i do prawicy, żeby wzniecać te podziały między nami - powiedziała.
"To wybitnie zmroziło atmosferę". Kulisy podróży polskiej delegacji na szczyt NATO
Pasławska: Ukraina jest dzisiaj jak płonący dom sąsiada
O to, czy prezydent wiedział o przekazaniu Ukrainie rakiet do Patriotów była również pytana Urszula Pasławska z PSL . - General [Andrzej - red.] Kowalski, zastępca szefa BBN-u, uczestniczył w Komitetach Bezpieczeństwa i jest to po prostu kłamstwo, że to była niewiadoma - oceniła.
Dopytywana, czy w takim razie Margielski kłamał, mówiąc, że prezydent nie był o tej kwestii informowany, stwierdziła, że on "nie ma wiedzy". - Istotne jest to, co dzisiaj padło w kontekście Konfederacji, bo Konfederacja u podstawy swojego założenia, kiedy była tworzona, [Janusz - red.] Korwin-Mikke namawiał i bardzo jasno tłumaczył, że Polska powinna wyjść z NATO - powiedziała Pasławska.