
Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl Radosław Sikorski podczas przeprowadzonej w sobotę (11 lipca) w Rzymie rozmowie z dziennikiem "Il Messaggero" odniósł się do niedawnych gróźb Rosji wobec Polski. Rzecznik Kremla mówił, by Warszawa pomyślała o swoim bezpieczeństwie. - My myślimy o naszym bezpieczeństwie wobec Rosji od około 500 lat i nie przestaniemy - powiedział Sikorski. Dodał, że "dzisiaj Putin nie ma środków, by nas zaatakować, najwyżej może spróbować dokonać jakiejś prowokacji". - Nie zdołał zdobyć Donbasu po prawie 13 latach prób - zauważył szef MSZ.
Radosław Sikorski o potencjalnej prowokacji Rosji wobec Polski
"Il Messaggero" zapytało o doniesienia brytyjskiego dziennika "The Telegraph" o tym, jakoby Stany Zjednoczone ostrzegły Polskę, że Rosja rozważa ograniczoną, zbrojną prowokację przeciwko naszemu krajowi w najbliższych miesiącach. - Nie mogę potwierdzić ani zdementować, ale informacja pochodzi z wiarygodnego dziennika, a zatem jest prawdopodobnie prawdziwa. I właśnie dlatego kierujemy przekaz do Rosjan: wiemy, że coś przygotowują, jak to stało się przed inwazją na Ukrainę - powiedział Sikorski.
Szef MSZ o wojnie w Ukrainie: Tylko Moskwa może zdecydować o tym, by się wycofać
Szef dyplomacji powiedział, że także Europa zrobiła więcej, niż przewidywano i w tym kontekście przypomniał 20 pakietów sankcji UE przeciwko Rosji. Dodał, że takiej europejskiej jedności Moskwa się nie spodziewała. Zauważył też, że Rosja jest obecnie w gorszej sytuacji. - Myśleliśmy, że Putin ma drugą największą armię na świecie. Dzisiaj możemy powiedzieć, że ma drugie wojsko na Ukrainie. Ale tylko Moskwa może zdecydować o tym, by wycofać się z tej wojny bez wyjścia - ocenił.
Źródło: Sylwia Wysocka/PAP
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas