Spór historyczny i dyplomatyczny przekłada się także na problemy we współpracy polsko-ukraińskiej, choćby kwestia dronów i MiG-ów. Mieliśmy się wymienić, mieliśmy przekazać Ukrainie MiG-i do remontu, a Ukraińcy mieli nam przekazać know-how dronowe. Z informacji z Ministerstwa Obrony Narodowej wiemy, że Ukraińcy z umowy się nie wywiązali - zwrócił uwagę Paweł Pawłowski, prowadzący program "Newsroom".
Jestem bardzo krytyczny, jeśli chodzi o politykę MON-u w sprawie zapewnienia zdolności obronnych, bo kluczowa rzecz to jest dostęp do technologii dronowej i budowa dronów na Ukrainie. Ukraina ma bardzo unikalną właściwość, cechę i doświadczenie: właśnie te drony - stwierdził gość programu, były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz.
Niedawno, jak się wojna w Iranie rozpoczęła, to stało się jasne, że prezydent Zełenski był w państwach Zatoki Perskiej i tam podpisał umowę na rozwój technologii dronowej, dostarczenie dronów na wiele miliardów. Mówi się też, że Stany Zjednoczone i Ukraina pracują nad umową na temat rozwoju technologii drogowej i produkcji dronów za 50 miliardów dolarów. I czy my naprawdę myśleliśmy, że oni nam to dadzą za stare MiG-i, które się nadają do muzeum? - dodał.
Można powiedzieć, że to jest złom, albo mogą je wyremontować i skutecznie nimi walczyć, bo potrafią walczyć na postsowieckim sprzęcie - zauważył prowadzący program.
Tak, ale przypomnę jeszcze decyzję władz Belgii sprzed dwóch tygodni o przekazaniu F-16, w perspektywie aż 40 maszyn. To jest dużo lepszy, nowszy samolot, na którym dalej Ukraińcy się mogą szkolić. Jak to się skończy? My tę technologię ukraińską będziemy kupować w sprzęcie ze Stanów Zjednoczonych, Niemiec i tak dalej. Tylko będziemy płacić za to wielokrotnie drożej, bo nie będziemy mieli do tego dostępu - ocenił.
W ogóle myślenie, że my za takie, rzęchy, przepraszam, że użyję tego słowa, dostaniemy najnowszą technologię, za którą inni płacą miliardy, jest chore. Jak my możemy tak traktować Ukraińców i myśleć, że oni się zgodzą na to? - stwierdził Czaputowicz. Były szef resortu dyplomacji zwrócił uwagę, że Ukraina to dość scentralizowane państwo i współpraca z zagranicznymi resortami i firmami jest uzależniona od atmosfery międzypaństwowej i tego, co robią dyplomaci.
Z tego sporu o Orła Białego Karol Nawrocki wychodzi, no, z podkulonym ogonem. To zupełna klęska: strata pozycji międzynarodowej Polski, szans rozwoju, współpracy z Ukrainą w tych ważnych sektorach - ocenił Jacek Czaputowicz.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości