Chiński eksport wzrósł w czerwcu o 27 proc., a import o 36 proc. Rekordowe wyniki nie oznaczają jednak pełnego odbicia gospodarki. Eksperci wskazują, że za wzrostem stoją technologia, drogie surowce i zamówienia przyspieszone w obawie przed nowymi cłami.
W całym pierwszym półroczu chiński wywóz towarów powiększył się o 17,6 proc., a import - o 26,6 proc. Jak zauważył dziennik "Nikkei Asia", nadwyżka handlowa drugiej gospodarki świata wyniosła w tym okresie aż 576 mld dolarów.
Eksport napędza Chiny. Popyt krajowy ciąży gospodarce
Ekonomiści zwracają jednak uwagę na tzw. dywergencję typu "K". Oznacza ona, że podczas gdy z jednej strony rozwija się nowoczesny sektor eksportowy, z drugiej drastycznie słabnie konsumpcja wewnętrzna , m.in. pod wpływem kryzysu na rynku nieruchomości.
USA zdecydowały. Rosja nie jest już mocarstwem. Kto zastąpił Putina?
Rekordowy wzrost importu o 36 proc. w czerwcu nie wynika z odrodzenia popytu w kraju, lecz jest efektem drożejących surowców oraz masowego sprowadzania podzespołów do dalszej produkcji - podkreślają eksperci. Ich zdaniem świadczy o tym m.in. wzrost importu z Korei Południowej (aż o 85 proc.) oraz Tajwanu (o 41,1 proc.). Chiny importują z tych krajów chipy potrzebne do montażu sprzętu niezbędnego w sektorze sztucznej inteligencji .
Mimo napięć z Waszyngtonem i braku przełomu po majowej wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Pekinie chińskie fabryki utrzymują wysoką sprzedaż zagraniczną. Czerwcowy eksport zyskał dodatkowy impet dzięki amerykańskim dystrybutorom, którzy w obawie przed nowymi cłami przyspieszyli świąteczne zamówienia o kilka tygodni.
Czerwcowa nadwyżka handlowa Chin wyniosła prawie 126 mld dolarów , z czego blisko 33 mld dolarów wygenerował dodatni bilans handlu z samą Unią Europejską.
W środę chińskie władze opublikują kwartalne dane o PKB kraju. Premier Li Qiang wezwał w poniedziałek do "kompleksowego i obiektywnego zrozumienia" obecnej sytuacji gospodarczej oraz podjęcia bardziej zdecydowanych działań stymulujących, które mają przeciwdziałać obecnemu spowolnieniu gospodarczemu.
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".