
Przywrócenie 23% VAT na paliwa zbiegło się w czasie z silnym wzrostem giełdowych cen oleju napędowego i benzyny. W rezultacie ceny na stacjach paliw znów zaczynają się od siódemki i są najwyższe od wczesnej wiosny. A w najbliższych dniach będzie jeszcze drożej.
W trzecim tygodniu lipca średnia detaliczna cena benzyny bezołowiowej 95 ukształtowała się na poziomie 7,09 zł/l – podaje BM Reflex. To o 24 gr/l więcej niż przed tygodniem i najwięcej od końcówki marca, gdy jeszcze nie obowiązywały tymczasowo obniżone w ramach programu CPN stawki VAT-u i akcyzy. Olej napędowy średnio w skali kraju kosztował 7,33 zł/l – czyli o 34 gr/l. Była to najwyższa średnia cena detaliczna od trzech miesięcy.
Tylko od początku lipca średnia cena benzyny Pb95 podniosła się aż o 1,18 zł/l, a oleju napędowego o 1,28 zł/l. Był to efekt zarówno podniesienia stawki VAT na paliwa z 8% do 23%, jak i silnego wzrostu giełdowych cen paliw będącego następstwem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Przysłowiowe trzy grosze dorzuciła jeszcze deprecjacja złotego względem dolara amerykańskiego. W rezultacie obecne ceny Pb95 i ON są o ok. 20% wyższe od zeszłorocznych.
Bankier.pl na podstawie danych BM Reflex W tym całym zamieszaniu warto dodać, że od kilku tygodni cały czas spadają ceny autogazu. LPG średnio w skali kraju w tym tygodniu był tankowany po 3,17 zł/l, a więc o 4 gr/l taniej niż przed tygodniem. Przez ostatnie trzy miesiące LPG zdążył już potanieć o 66 gr/l. Trzeba jednak zaznaczyć, że paliwo to nie zostało objęte programem CPN i cały czas obowiązywała 23-procentowa stawka VAT.
Jest drogo, a będzie gorzej
„Winnych” takiego stanu rzeczy należy szukać w Waszyngtonie i Teheranie . Eskalacja wojny amerykańsko-irańskiej spowodowała 20-procentowy wzrost cen ropy naftowej , co napędziło giełdowe ceny gotowych paliw. I tak jeszcze w czwartek najaktywniejsza seria kontraktów terminowych na benzynę w Nowym Jorku była kwotowana po 3,30 USD za galon, czyli o 14% więcej niż pod koniec czerwca. Tona oleju napędowego na londyńskiej giełdzie ICE wyceniana byłą w piątek na 1175 USD, czyli o ponad 30% więcej niż trzy tygodnie temu.
Na to wszystko nałożył się wzrost kursu dolara . Amerykańska waluta w piątek kosztowała ponad 3,80 zł, podczas gdy miesiąc temu było 3,65 zł. Droższy dolar ( ceteris paribus ) w zasadzie automatycznie przekłada się na wyższe ceny paliw w Polsce, nawet jeśli te wytwarzane są na terenie naszego kraju. Po prostu hurtowy rynek paliwowy jest rynkiem globalnym.
I właśnie tą cechę od kilkunastu dni dostrzegamy w cenniku krajowych rafinerii. W piątek 17 lipca Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 5 782 zł/m3, co po doliczeniu 23% VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) implikowałoby cenę rzędu 7,11 zł/l. To aż o 31 groszy więcej niż tydzień temu i już o 55 gr/l więcej niż dwa tygodnie temu. W takim układzie dalsze podwyżki cen Pb95 przy dystrybutorach wydają się nieuniknione. Zresztą już pod koniec tygodnia na wielu stacjach widzieliśmy ceny rzędu 7,20 zł/l i wyższe.
Dokładnie to samo dzieje się w przypadku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku płockiej rafinerii figurował po 6254 zł/m3, co po dodaniu 23% VAT (który płacimy także od akcyzy i opłaty paliwowej) dawałoby 7,69 zł/l. To aż o 69 gr/l więcej niż przed tygodniem i już o prawie złotówkę więcej niż dwa tygodnie temu. Przy tak wysokich cenach w hurcie nie ma szans, aby ceny ON na stacjach nie wzrosły w najbliższych dniach. I to niekiedy o 20-30 groszy na litrze.
W krótkim terminie jedyną szansą na tańsze paliwa wydaje się przywrócenie obniżonej stawki VAT na paliwa. Gdyby parlament za zgodą prezydenta zgodził się przywrócić 8-procentowy VAT na paliwa, to to benzyna Pb95 mogłaby kosztować obecnie ok. 6,50 zł/l, a olej napędowy ok. 7,05 zł/l