
Superdzielnica Londynu nie jest w stanie sprzedać ekskluzywnych rezydencji w stylu gregoriańskim z prywatnymi ogrodami. Mimo przecen nikt nie chce się osiedlić na Montpelier Square w dzielnicy Knightsbridge. Ten przykład to zdaniem ekspertów skupia jak w soczewce problemy brytyjskiego rynku nieruchomości.
10 lat temu rezydencja przy Montpelier Square 42 byłaby z łatwością sprzedana za 3000 funtów za stopę kwadratową (co w przeliczeniu wyniosłoby ponad 32 tys. funtów za metr kwadratowy). Po roku na rynku nieruchomości udało się ją niedawno sprzedać za 1932 funtów za stopę kwadratową (co daje około 20 796 funtów za metr kwadratowy).
Dlaczego rynek nieruchomości premium w Londynie ostro hamuje?
Kiedy rozpoczęliśmy działalność w 2014 roku, Knightsbridge zajmowało czołowe miejsce. Była to najpopularniejsza lokalizacja w najbardziej prestiżowej części centrum Londynu. Nieruchomości sprzedawano tam za najwyższą cenę w funtach za stopę kwadratową - doaje w "FT". Tak słaba koniunktura ma wynikać z kilku czynników. Jednym z nich jest podwyżka podatku od czynności cywilnoprawnych (tzn. stamp duty). Opłata musi być wniesiona przy zakupie nieruchomości. Do tego należy dodać brexit, który pociągnął za sobą odpływ zagranicznych nabywców z całego świata. Do tego zniesienie podatku "non-dom", który pozwalał mieszkańcom Wielkiej Brytanii uniknąć opodatkowania dochodów uzyskanych na całym świecie.
Zastój w Knightsbridge a rekordowe transakcje w Regent's Park
Średnia cena sprzedaży nieruchomości w centrum Londynu spadła o 12 proc. Mimo to nadal można zarobić na drogich lokalach. Rezydencja The Holme w Regent's Park z ogrodem została niedawno kupiona przez syna miliardera ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Transakcja miała opiewać na 190 mln funtów . To o jedną trzecią więcej niż kosztowała dwa lata temu.
opr. aw