RAK
    Zmiany w badaniach cholesterolu. ‘Dobry’ HDL nie jest już kluczowym parametrem

    Zmiany w badaniach cholesterolu. ‘Dobry’ HDL nie jest już kluczowym parametrem

    1357 odsłon
    Zmiany w badaniach cholesterolu. ‘Dobry’ HDL nie jest już kluczowym parametrem

    Polskie Towarzystwo Diagnostyki Laboratoryjnej oraz Polskie Towarzystwo Lipidologiczne aktualizują podejście do diagnostyki zaburzeń lipidowych. W najnowszych rekomendacjach zmienia się skład i interpretacja lipidogramu, a część dotychczas standardowych parametrów, takich jak cholesterol HDL i cholesterol całkowity, przestaje odgrywać kluczową rolę w ocenie ryzyka sercowo-naczyniowego.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Co zmieniło się w badaniach diagnostycznych cholesterolu.

    Jakie znaczenie mają nowe parametry non-HDL, apoB i Lp(a).

    Dlaczego HDL i cholesterol tracą znaczenie kliniczne.

    Co zmienia się w podejściu do oceny ryzyka sercowo-naczyniowego.

    LDL nadal najważniejszy w ocenie ryzyka chorób serca i udaru

    Zgodnie z aktualnymi rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Diagnostyki Laboratoryjnej i Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego LDL cholesterol nadal pozostaje głównym celem terapeutycznym i podstawowym parametrem wykorzystywanym w ocenie ryzyka sercowo-naczyniowego oraz w monitorowaniu leczenia. Jednocześnie podkreśla się, że samo LDL nie zawsze w pełni odzwierciedla całkowite obciążenie lipoproteinami miażdżycorodnymi , szczególnie u pacjentów z zaburzeniami metabolicznymi, takimi jak otyłość czy cukrzyca typu 2. W takich przypadkach bardziej przydatne może być oznaczanie parametrów opisujących łączną liczbę cząstek aterogennych, a nie tylko ilość cholesterolu w LDL.

    HDL i cholesterol całkowity schodzą na dalszy plan

    W nowych wytycznych wskazano, że cholesterol HDL oraz cholesterol całkowity mają ograniczoną przydatność w podejmowaniu decyzji terapeutycznych. Nie oznacza to wycofania tych oznaczeń z badań laboratoryjnych, lecz zmianę ich roli - z parametrów interpretowanych klinicznie na wskaźniki pomocnicze, które nie są już podstawą oceny ryzyka sercowo-naczyniowego. W dokumentach podkreśla się również, że próby farmakologicznego podnoszenia HDL nie przełożyły się na redukcję ryzyka zawału serca i udaru mózgu, co dodatkowo osłabiło jego znaczenie jako celu terapeutycznego.

    Rosnące znaczenie non-HDL, apoB i Lp(a)

    W miejsce dotychczasowego podejścia coraz większą rolę przypisuje się innym parametrom:

    cholesterolowi nie-HDL (non-HDL-C) - obejmującemu wszystkie lipoproteiny aterogenne,

    apolipoproteinie B (apoB) - odzwierciedlającej liczbę cząstek zdolnych do odkładania się w ścianach naczyń,

    lipoproteinie(a) [Lp(a)] - niezależnemu czynnikowi ryzyka sercowo-naczyniowego o silnym uwarunkowaniu genetycznym.

    Jak wynika z rekomendacji, Lp(a) powinna być oznaczona przynajmniej raz w życiu u każdego dorosłego pacjenta, ponieważ jej stężenie w niewielkim stopniu zależy od stylu życia i modyfikacji dietetycznych. Od maja 2025 r. działa program "Moje Zdrowie" finansowany przez NFZ , w ramach którego dorośli pacjenci mogą wykonać kompleksowy bilans zdrowia, obejmujący również ocenę gospodarki lipidowej. W ramach programu wprowadzono oznaczanie lipoproteiny(a) [Lp(a)]. To istotna zmiana, ponieważ jeszcze kilka lat temu badanie to było zlecane głównie wybranym pacjentom w ramach diagnostyki specjalistycznej.

    Dlaczego Lp(a) jest tak ważna? Lipoproteina(a) w dużym stopniu uwarunkowana jest genetycznie, a jej stężenie w niewielkim stopniu zależy od stylu życia czy diety. Oznacza to, że nawet osoby prowadzące zdrowy tryb życia, z prawidłową masą ciała i prawidłowym profilem lipidowym, mogą mieć podwyższone ryzyko sercowo-naczyniowe wynikające wyłącznie z wysokiego poziomu Lp(a).

    Diagnostyka cukrzycy typu 1 na NFZ. Dwa kluczowe badania mogą być bezpłatne

    Nowe parametry, na które zwracają uwagę lekarze

    W wytycznych wskazano również, że coraz większe znaczenie mogą mieć tzw. remnanty lipoprotein - cząstki powstające w wyniku metabolizmu lipoprotein bogatych w triglicerydy. Ich podwyższone stężenie wiąże się z tzw. resztkowym ryzykiem sercowo-naczyniowym, nawet przy prawidłowym LDL.

    Nowe rekomendacje podkreślają, że ocena ryzyka sercowo-naczyniowego powinna być wieloczynnikowa i nie może opierać się wyłącznie na pojedynczych wartościach lipidogramu. Dwie osoby z identycznym poziomem LDL mogą mieć różne ryzyko chorób serca w zależności od obecności cukrzycy, otyłości, nadciśnienia tętniczego, historii rodzinnej oraz wartości dodatkowych parametrów, takich jak apoB czy Lp(a).

    Zmiany w wytycznych oznaczają odejście od uproszczonego podziału na "dobry" i "zły" cholesterol na rzecz bardziej szczegółowej oceny liczby i rodzaju lipoprotein krążących we krwi. Eksperci podkreślają, że celem nie jest eliminacja HDL z diagnostyki, lecz dostosowanie badań do aktualnej wiedzy o mechanizmach rozwoju miażdżycy i lepsze dopasowanie leczenia do indywidualnego ryzyka pacjenta.

    Źródło: Radio ZET/ptdl.pl

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era