W poniedziałek w Polsce występują warunki sprzyjające rozwojowi burz. Na przemieszczającym się nad krajem froncie atmosferycznym kłębią się ciemne chmury, miejscami grzmi. Niebezpiecznie jest także na samym Bałtyku - na prawie całym akwenie obowiązują pomarańczowe ostrzeżenia IMGW przed sztormem. W nadchodzących godzinach spodziewane są tam burze i opady deszczu, a wiatr ma być coraz silniejszy - w nocy może osiągnąć 9 w skali Beauforta, czyli nawet 88 kilometrów na godzinę.
Lej kondensacyjny nad Krynicą Mordką
Jak podała Sieć Obserwatorów Burz, około południa w Krynicy Morskiej zaobserwowany został lej kondensacyjny. Na chwilę obecną nie wiadomo, czy miał on kontakt z ziemią lub wodą. Sieć przestrzegła, że podobnych zjawisk może być w poniedziałek więcej.
Jak wyjaśniła synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek, nad nasz kraj napływa bardzo chłodne powietrze pochodzenia arktycznego - rano wysoko w Karkonoszach termometry pokazywały zaledwie 3-4 stopnie Celsjusza. Chłodna masa, przepływając nad nagrzanym i parującym Bałtykiem, wpada w tzw. równowagę chwiejną. Porcja powietrza ogrzewa się od cieplejszego podłoża i unosi, co doprowadza do kondensacji pary wodnej i silnego rozwoju chmur burzowych. Pod mocno piętrzącymi się cumulonimbusami nad morzem, z silnymi prądami wstępującymi, mogą formować się tuby, leje i regularne trąby powietrzne i wodne.
Lej kondensacyjny to słup wirującego powierza, który tworzy się, gdy powietrze gwałtownie ochładza się i zaczyna obracać. Do powstania wymaga dużej wilgotności powietrza. W przypadku, gdy dotknie stałego podłoża, staje się trąbą powietrzną.
Lej kondensacyjny nad Krynicą MorskąŹródło zdjęcia: Użytkownik Systemu Raportów Sieci Obserwatorów Burz, Krzysztof