RAK
    Nocny atak na Kijów. Jedna osoba nie żyje, 15 rannych. „Nie było szans się schować”

    Nocny atak na Kijów. Jedna osoba nie żyje, 15 rannych. „Nie było szans się schować”

    2498 odsłon
    Nocny atak na Kijów. Jedna osoba nie żyje, 15 rannych. „Nie było szans się schować”

    Rosjanie po raz kolejny przeprowadzili zmasowany atak na Kijów. W nocy z sobotę na niedzielę na stolicę Ukrainy spadły dziesiątki rakiet. Władze potwierdziły śmierć jednej osoby, poszkodowanych jest co najmniej 15 osób.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Jakie obszary Kijowa zostały zaatakowane przez Rosję.

    Ile osób zginęło i zostało rannych w wyniku ataku.

    Jakie działania podjęła Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy.

    Ukraina. Kolejny nocny atak Rosji na Kijów

    W ostatnich dniach Rosja regularnie przeprowadza nocne ostrzały Kijowa . Do kolejnego takiego ataku doszło w nocy z 18 na 19 lipca. W niedzielę służby przekazały najnowsze informacje dotyczące ataku. „W nocy 19 lipca wojska rosyjskie ponownie zaatakowały Kijów. Wcześniej odnotowano trafienia i pożary w rejonach dnieprowskim, desniańskim, sołomyańskim, szewczenkowskim i swiatoszynskim stolicy” - informuje Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy.

    Wśród trafionych przez Rosjan celów znajduje się kilka budynków mieszkalnych. Zaatakowano również infrastrukturę i budynki logistyczne. „Ratownicy likwidują skutki ataku wroga. W rejonie buczańskim wybuchło kilka pożarów, w szczególności na terenie magazynów i obiektu logistycznego. W likwidację skutków zaangażowano siły i środki Państwowej Służby Ratowniczej Ukrainy o podwyższonej randze. Ratownicy pracują jednocześnie w kilku miejscach” - dodaje Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy.

    Na ten moment potwierdzono śmierć jednej osoby, 15 mieszkańców Kijowa zostało rannych. „Dym, pożary, huk. Rosjanie zaatakowali stolicę. Słyszymy serię potężnych wybuchów. Już prawie 30 rakiet w ciągu 20 minut. Cele ataku? Wschód, zachód, południe, centrum miasta. Lecą następne rakiety balistyczne. Nadleciały tak szybko, że nawet nie było szans się schować. Czekamy na koniec” - relacjonuje Piotr Kaszuwara, korespondent TVP w Kijowie.

    Źródło: Radio ZET/ Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era