
Fot. REUTERS/Angelina Katsanis W tym roku w Nowym Jorku fajerwerki odpalano jednocześnie z brzegów East River, Hudson River oraz z Mostu Brooklińskiego. Na niebie, według zapowiedzi organizatorów, eksplodować miało ponad 85 tys. ładunków pirotechnicznych w 30 kolorach. Na przeprawie przygotowano także pokaz laserowy.
Pożar na Moście Brooklińskim w Nowym Jorku
Pokaz rozpoczął się krótko po godzinie 21 lokalnego czasu (po godzinie 3 w niedzielę czasu polskiego), niecałe pół godziny wcześniej niż planowano, ze względu na zapowiadane tego wieczoru burze . Jak zauważył tabloid "New York Post", widowisko "oszołomiło tysiące machających amerykańskimi flagami widzów, którzy czekali godzinami, aby zobaczyć pokaz". Fajerwerki osiągały wysokość do 300 metrów i były odpalane z ponad 200 miejsc.
Most Brookliński zamknięto na czas przygotowań i samego widowiska. W kilku miejscach, gdzie rozmieszczono instalacje pirotechniczne, pojawił się ogień. Według policji został on najprawdopodobniej wywołany przez fajerwerki. Most czasowo zamknięto dla ruchu, a strażacy szybko opanowali pożar. Nikt nie został ranny. Przypomnijmy, że Most Brookliński to jeden z najstarszych mostów wiszących na świecie o długości 1834 m. Łączy nowojorskie dzielnice Brooklyn i Manhattan.
Chicago. Samolot "zderzył się z fajerwerkiem" podczas lądowania
Z kolei lecący z Atlanty samolot linii Delta Air Lines "zetknął się z fajerwerkiem" podczas podchodzenia do lądowania na lotnisku Chicago Midway w sobotę. Taką informację podała linia lotnicza w oświadczeniu przekazanym CNN .
Kontroler lotów przekazał pilotowi, że napłynęło już "wiele" podobnych zgłoszeń od innych załóg, a władze miasta zostały poinformowane o sprawie. W przekazanym stacji CNN oświadczeniu Delta poinformowała, że maszyna wylądowała bez dalszych komplikacji i jest obecnie poddawana przeglądowi technicznemu.
Obchody 250. rocznicy niepodległości USA
Amerykanie świętowali 250-lecie niepodległości swojego kraju od kilku miesięcy. Kulminacyjne uroczystości przypadły jednak na sobotę 4 lipca, czyli właśnie Dzień Niepodległości. Za główne wydarzenia odpowiada organizacja Freedom 250, której powstanie ogłosił w ubiegłym roku Trump. Dziesięć lat temu do planowania i organizacji obchodów rocznicowych w całym kraju Kongres powołał (i sfinansował) ponadpartyjną organizację America 250, ale Trump chciał czegoś innego - zaznacza stacja CNN.
W sobotni wieczór doszło między innymi do wystąpienia Trumpa pod hasłem "Hołd dla Ameryki" , a po nim odbył się wspomniany "największy w historii" pokaz fajerwerków, który - według zapowiedzi organizatorów - miał trwać około 40 minut.
Obchody Dnia Niepodległości i jubileuszu obejmowały też między innymi paradę żaglowców - w której uczestniczył między innymi polski żaglowiec szkolny Dar Młodzieży - i koncerty. Na Times Square organizacja America 250 przygotowała imprezę "Block Party in the Sky" na 19. piętrze wieżowca One Times Square, z którego rozciąga się panoramiczny widok na Manhattan i rzeki East River oraz Hudson River. Natomiast Nowojorska Biblioteka Publiczna wystawiła do oglądania niezwykle rzadki, oryginalny egzemplarz Deklaracji Niepodległości, przepisany przez jednego z Ojców Założycieli Thomasa Jeffersona.
Z okazji rocznicy wizerunek Trumpa widnieje w paszportach z limitowanej edycji, o które od 6 lipca, do wyczerpania zapasów, będą mogli ubiegać się Amerykanie. W marcu zatwierdzono umieszczenie podobizny obecnego prezydenta na pamiątkowej 24-karatowej złotej monecie, zaś jego podpis ma się znaleźć na nowych amerykańskich banknotach. Administracja pracuje nad tym, by wypuścić banknoty o nominale 250 dolarów z wizerunkiem prezydenta.
250-lecie USA ma też upamiętnić łuk triumfalny, którego budowę zapowiedział Trump. Prezydent sugerował, że także powstająca przy Białym Domu sala balowa ma związek z 250. rocznicą powstania USA.
Jego pomysły na świętowanie urodzin USA są krytykowane przez część opinii publicznej. Według znacznej części mediów w USA Republikanin przekształca obchody niepodległości w wydarzenie o charakterze politycznym, a przy tym skoncentrowane na nim samym. "Washington Post" zaznaczył, że skłonność prezydenta do "sygnowania przedsięwzięć własnym nazwiskiem rozszerzyła się na obchody 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych".
Źródło: Andrzej Dobrowolski, Natalia Dziurdzińska (PAP)
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas