RAK
    Szef MSZ Ukrainy apeluje do polskich polityków. "Po raz kolejny"

    Szef MSZ Ukrainy apeluje do polskich polityków. "Po raz kolejny"

    2114 odsłon
    Szef MSZ Ukrainy apeluje do polskich polityków. "Po raz kolejny"

    "Bohater" w polskim autobusie postanowił "walczyć" słownie z dziećmi i kobietami. Do tego nie potrzeba ani wielkiej odwagi, ani rozumu - napisał w mediach społecznościowych szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. Polityk skomentował w ten sposób wydarzenie z Bielska-Białej, gdzie kierowca MZK obrażał dziewczynki z Ukrainy. Sybiha podziękował polskim służbom za szybkie ujęcie sprawcy agresji.

    x/Andrij Sybiha Nagranie z pojazdu komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, które trafiło do sieci, przedstawia mężczyznę znieważającego dziewczynki z Ukrainy. Do zdarzenia miało dojść w sobotę 11 lipca.

    Policja zatrzymała agresora, którym okazał się kierowca MZK przebywający od dłuższego czasu na zwolnieniu lekarskim. Do wydarzenia z Bielska-Białej odniósł się w poniedziałek szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.

    "Po otrzymaniu informacji o tym incydencie strona ukraińska zwróciła się do polskich służb z prośbą o reakcję na nieodpowiednie zachowanie mężczyzny i upokarzanie godności Ukraińców z powodu ich narodowości" - napisał Sybiha we wpisie na Facebooku.

    Atak na dziewczynki z Ukrainy w Bielsku-Białej. Reakcja szefa MSZ w Kijowie

    Polityk podziękował polskim organom ścigania za szybką reakcję i zatrzymanie sprawcy. "Taka agresja i nienawiść nie powinny być tolerowane w europejskim demokratycznym społeczeństwie" - zaznaczył ukraiński minister.

    " Po raz kolejny apelujemy do części polskich polityków o zaprzestanie podsycania nienawiści wobec Ukrainy i Ukraińców, co negatywnie wpływa na wzrost antyukraińskich nastrojów w polskim społeczeństwie" - podsumował.

    Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej, w którym pracował sprawca ataku, zapewnił, że wobec mężczyzny zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe , w tym "środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy".

    "Spółka stanowczo potępia wszelkie przejawy agresji, przemocy oraz dyskryminacji, w tym zachowania motywowane uprzedzeniami wobec innych osób" - zaznaczono w opublikowanym komunikacie.

    MZK dodał, że kierowca autobusu zareagował na zdarzenie, co zostało uchwycone na monitoringu. "(...)po usłyszeniu krzyków ze środka autobusu stanął w obronie poszkodowanej i na najbliższym przystanku wyprosił agresywnego pasażera z autobusu" - czytamy w komunikacie.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era