Taki scenariusz mogło napisać tylko życie. Michał Wiśniewski i Mandaryna po 21 latach znowu są razem. I choć jak zapewniają, są ze sobą bardzo szczęśliwi, ślubu nie planują, a przynajmniej nie Marta. Czyżby nauczona doświadczeniem wolała dmuchać na zimne? Mówi o nagłym zainteresowaniu mediów jej osobą
Radził się czwartej żony, czy wrócić do drugiej żony
Informacja o tym, że Michał Wiśniewski rozwodzi się z piątą żoną Polą, nikogo chyba nie zaskoczyła, w przeciwieństwie do jego wyznania o powrocie do Mandaryny. Lider Ich Troje po raz pierwszy w historii wszystkich swoich związków wrócił do swojej byłej żony. Jak zdradziła nam Dominika Tajner (47 l.), jego czwarta żona, doradzała byłemu mężowi w podjęciu tej jakże trudnej decyzji.
A może doradzałam, a może nie doradzałam, nie mogę tak wszystkiego mówić. Powiedzmy tak - rozmawialiśmy na ten temat na pewno. Też pytał o moje zdanie, chociaż wiadomo, że to jest jego decyzja
Mandaryna o powrocie do Wiśniewskiego
Decyzja zapadła, a kilka dni po wyznaniu Michała, głos w sprawie zabrała Mandaryna.
Zamknęłam oczy, otworzyłam, jestem dalej w 2005. Ale, mam nadzieję, z mądrością, doświadczeniem i wiedzą z 2026. Wszystko się różni, jesteśmy 21 lat starsi. Po prostu budujemy coś naprawdę na przyjaźni, zrozumieniu, przestrzeni, czymś naprawdę miłym, co nam się przydarzyło. I fajnie
To jest dla mnie szalenie miłe, bo tych artykułów rzeczywiście jest bardzo dużo. Niektóre memy są tak zabawne, że aż je kolekcjonuję, bo sprawiają mi dużo radości. Natomiast zamierzam być szczęśliwa, to chyba w sumie fajnie
Nie planują ślubu. Przed Bogiem są jednak mężem i żoną
Zapytana o plany ślubne, odpowiedziała bez zastanowienia.
Nie, nie planujemy, po prostu będzie się nam fajnie żyło i możecie nam kibicować
Nie jest tajemnicą, że Michał Wiśniewski lubi być mężem, ale również nie stroni od rozwodów. Z opowieści swoich żon zazwyczaj zostawiał je bez próby ratowania małżeństwa. Być może Mandaryna woli dmuchać na zimne i zamiast po raz kolejny być rozwódką, woli tego uniknąć. W końcu jak wyznał "Super Expressowi" biskup Antoni Długosz przed Bogiem cały czas są małżeństwem.
Jeśli sąd kościelny nie stwierdził nieważności pierwszego ślubu, małżonkowie w świetle prawa kanonicznego nadal są mężem i żoną – tłumaczy biskup.