
W skrócie
Sąd Najwyższy USA uznał, że głosy korespondencyjne, które zostały nadane przed końcem głosowania, ale dotarły po zamknięciu urn, będą uznawane za ważne.
Orzeczenie Sądu Najwyższego oznacza, że prawo Missisipi dotyczące głosów korespondencyjnych nie jest sprzeczne z prawem federalnym, co uniemożliwia zmianę przepisów w roku wyborczym.
W listopadzie odbędą się wybory środka kadencji w USA, podczas których Amerykanie wybiorą kandydatów do Izby Reprezentantów, Senatu i gubernatorów.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Decyzja Sądu Najwyższego była wynikiem odwołania się przez władze Missisipi od postanowienia 5. Okręgowego Sądu Apelacyjnego z siedzibą w Nowym Orleanie z października 2024 r.
Instancja orzekła, że zgodnie z prawem federalnym głosy korespondencyjne muszą być nie tylko oddawane, ale także odbierane przez urzędników stanowych maksymalnie w dniu wyborów .
Prawo Missisipi uznaje jednak, że jeśli głosy zostały wysłane w terminie, to nawet jeśli nadeszły pięć dni po wyborach, powinny zostać uznane za ważne i zliczone .
Sąd Najwyższy USA podjął decyzję w sprawie wyborów korespondencyjnych
Sąd Najwyższy USA stosunkiem głosów pięć do czterech zadecydował, że prawo Missisipi nie jest sprzeczne z prawem federalnym. Ostateczne orzeczenie wydała sędzia Amy Coney Barrett .
Decyzja nie dopuszcza zatem zmian w przepisach stanowych w roku wyborczym , których spodziewali się republikanie. Podobne wytyczne obowiązują bowiem również w 13 innych stanach USA.