
Pixabay, Polsat News Zdaniem rozmówcy Piotra Witwickiego nie da się poprawić sytuacji w polskich szpitalach bez kompleksowej reformy służby zdrowia.
Wskazał, że politycy boją się trudnych reform, co wynika z ich doświadczenia.
"Kontraktoza, 300 właścicieli". Balicki wymienia patologie w służbie zdrowia
Lekarz przekonywał, że polska opieka zdrowotna jest trapiona przez kilka aspektów, które wymagają natychmiastowych zmian.
Prowadzący zapytał o najważniejsze zmiany, które zdaniem Balickiego, powinny zostać przeprowadzone.
Pierwsza rzecz to jest ujednolicenie struktury właścicielskiej. Druga sprawa to jest w skuteczny nadzór (nad wykonywaniem świadczeń i pracą lekarzy - red.). Również odpartyjnione, bo często się mówi odpolitycznić, a ja bym to nazwał po imieniu, czyli odpartyjnić. A odpartyjnienie będzie możliwe, jeśli będzie 16 profesjonalnych takich zarządów szpitali , które jednocześnie będą miały pieniądze na ich finansowanie - wyjaśnił gość Polsat News.
To widać, że nie najlepiej działa, jak pieniądze są w jednym ręku, a własność szpitala w drugim. Może to warto połączyć - argumentował Balicki.
Minister zapowiada zmiany w ochronie zdrowia. "Pierwszy krok wykonany"
Przypomnijmy, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła w środę wstępne założenia reformy w służbie zdrowia.
Pierwszy krok został już wykonany, czyli ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL , prawa wykonywania zawodu, czeka już jedynie na podpis prezydenta - zapewniła.
Tutaj naszą stawką wyjściową, którą proponujemy jest kwota do 240 zł brutto za godzinę - wskazała.
Ministerstwo wprowadzi także jawność wyników postępowania konkursów ogłaszanych na świadczenia medyczne przez szpitale. Innym z rozwiązań mają być "rzeczywiste grafiki pracy" .
Sobierańska-Grenda wskazała także na weryfikację wyceny świadczeń oraz wprowadzenie e-rejestracji i centralnej e-kolejki . Minister zapowiedziała również rozszerzenie uprawnień kontrolnych Narodowego Funduszu Zdrowia.
Jak wyjaśniła, każdy zapis będzie widoczny w systemie. Pacjent będzie mógł potwierdzić wizytę, przełożyć ją lub z niej zrezygnować, dzięki czemu zwolnione miejsce trafi do kolejnej osoby oczekującej.