RAK
    Nowe przepisy uderzą w piwa 0 proc.? Branża alarmuje

    Nowe przepisy uderzą w piwa 0 proc.? Branża alarmuje

    2353 odsłon
    Nowe przepisy uderzą w piwa 0 proc.? Branża alarmuje

    W parlamencie trwają prace nad poselskimi projektami zmian ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Każdy przewiduje, w mniejszym lub większym stopniu, restrykcje w dostępności alkoholu i w zasadach jego promocji. Okazuje się, że są one niezgodne z prawem unijnym.

    Projekt Lewicy całkowicie zakazuje reklamy wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa, a także zakazuje sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w godzinach nocnych na terenie całego kraju. Z kolei drugi projekt – przygotowany przez posłów Polski 2050 – również całkowicie zakazuje reklamy alkoholu, a ponadto przyznaje gminom większe uprawnienia do wprowadzania godzinowego zakazu sprzedaży alkoholu i podnosi opłaty za uzyskanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. W projektach "zaszyto" również zastanawiające zapisy, np. eliminujący całą kategorię piwa ze sprzedaży w małych sklepach.

    Szef Browarów Polskich: To bezprecedensowa sytuacja

    Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie, ocenił w rozmowie z portalem Forsal.pl, że "mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją". – Od początku rzucało się w oczy, że poselskie projekty procedowane obecnie w nadzwyczajnej podkomisji sejmowej omijają najważniejsze problemy dotyczące patologii w spożywaniu alkoholu, a nieproporcjonalnie mocno koncentrują się na restrykcjach dla piwa. A to właśnie branża browarnicza jest przykładem działań na rzecz umiarkowanego i odpowiedzialnego spożycia. Można powiedzieć, że jesteśmy liderem w zakresie redukcji spożycia alkoholu w Polsce ze względu na mocne postawienie na segment bezalkoholowy i działania odpowiedzialnościowe – powiedział Morzycki.

    Dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie zwrócił uwagę, że "w projektach znalazł się szereg bardzo kontrowersyjnych zapisów, z których chyba najdalej idącym jest wprowadzenie zakazu sprzedaży na terenie kraju piwa bezalkoholowego dlatego, że jest podobne do piwa z alkoholem". – Nawet jeśli w praktyce taki zakaz miałby niewielkie szanse powodzenia, to pokazuje jednak intencje pomysłodawców tych zapisów: komuś ewidentnie zależy na pozbyciu się tego segmentu produktów z rynku. Segmentu, który według samych Polaków przyczynia się do ograniczenia spożycia alkoholu i jest dla niego dobrą alternatywą – zauważył Bartłomiej Morzycki.

    Branża zaznaczył, że jeden z projektów może uderzać nie tylko w producentów napojów alkoholowych, ale również w segment piw bezalkoholowych. – To, co dzieje się wokół produktów zero procent przy okazji prac nad projektami nowelizacji ustawy jest niewytłumaczalne. Mówimy o ustawie, której głównym celem jest przeciwdziałanie nadużywaniu, patologicznemu spożywaniu alkoholu, a pod ostrzałem znalazły się produkty nie zawierające alkoholu i postrzegane jako dobra alternatywa właśnie dla produktów z procentami – podkreślił dyrektor generalny Browarów Polskich.

    Regulacje uderzą w piwa bezalkoholowe?

    – Postrzegam to jako zaawansowaną kampanię lobbingową rozkręconą przez kategorie produktowe, dla których piwo zero stało się realną konkurencją. Nie chodzi tu bynajmniej o kwestie zdrowia publicznego, bo argumenty dobierane są w tak absurdalny sposób i tak dalece odbiegają od faktów, że nie można tu mówić o kreowaniu odpowiedzialnej polityki opartej na wiedzy i realizującej interes społeczny – ocenił Morzycki.

    Jak zauważył, "dyskusja o przeciwdziałaniu alkoholizmowi została w jakiś przedziwny sposób skierowana na dyskusję o produktach bezalkoholowych". – Badania płynące z całego świata oraz dane rynkowe i konsumenckie jednoznacznie wskazują, że na naszych oczach dokonuje się transformacja na gigantyczną skalę, gdzie konsumenci z własnej woli i masowo rezygnują z alkoholu m.in. na rzecz bezalkoholowych alternatyw. Napoje zero procent przyczyniają się do zmniejszania spożycia alkoholu, a konsumenci deklarują, że dzięki tym produktom jest to łatwiejsze. Dają realną alternatywę, dają wybór, na którym dzisiejszemu konsumentowi zależy – mówił dyrektor generalny Browarów Polskich.

    Morzycki zauważył, że w wielu krajach wzrost popularności piw bezalkoholowych jest "wręcz wspierany przez polityki publiczne". – Tymczasem w Polsce, niektórzy politycy podchodzą do tego kompletnie na odwrót i wydaje im się, że napoje zero są imitacją alkoholu i mają na celu ukrytą promocję napojów z procentami. W efekcie takiego podejścia oba projekty zakładają zrównanie pod względem restrykcji alkoholu z napojami zero procent – zaznaczył Barłomiej Morzycki. – Nie jest istotne, czy mamy do czynienia z piwem zero czy wódką 40 proc. – w ocenie projektodawców są to w zasadzie jednakowe produkty, a nawet gorzej – bo jeden z projektów zakazuje wprost sprzedaży napojów bezalkoholowych. Proszę to dobrze zrozumieć – produkcja i sprzedaż np. wódki byłaby legalna, ale już sprzedaż piwa zero – nielegalna – dodał.

    Jak podkreślił szef Browarów Polskich, "bardzo trudno uwierzyć, że takie propozycje formułowane są przez pomyłkę".

    Rośnie sprzedaż piw bezalkoholowych

    Przez wiele lat Polska była jednym z największych rynków piwa w całej Europie. Sytuacja uległa jednak zmianie. Obecnie branża piwowarska boryka się ze spadkiem konsumpcji, co jest zauważalne już od kilku lat, a także rosnącą presją regulacyjną ze strony władz centralnych i samorządowych. Rok 2025 przyniósł dalsze pogorszenie sytuacji na rynku piwowarskim w Polsce . Sprzedaż piwa kolejny rok z rzędu wyraźnie spadła. Choć segment piw bezalkoholowych nadal się rozwija, to nie jest on w stanie zrekompensować spadków.

    W Polsce rośnie jednak trend konsumencki – NoLo (no alcohol/low alcohol) – polegający na świadomym ograniczaniu lub całkowitej rezygnacji z alkoholu na rzecz napojów bezalkoholowych (0,0 proc.) lub niskoalkoholowych (do 1,2 proc.). W efekcie sprzedaż piw bezalkoholowych w Polsce wzrosła w ciągu ostatnich siedmiu lat o ponad 250 proc. Aż 97 proc. Polaków spróbowało piwa bezalkoholowego, zaś 62 proc. konsumentów sięga po nie regularnie. Polska jest trzecim największym producentem piw 0,0 proc. w Europie. Nasz kraj, razem z Niemcami i Hiszpanią, odpowiada za 68 proc. europejskiej produkcji "zerówek".

    Wyniki badań jednoznacznie pokazują, że piwo bezalkoholowe jest narzędziem wspierającym politykę zdrowotną, polegającą m.in. na ograniczaniu szkód wynikających z nadmiernego spożycia alkoholu. Eksperci zauważają, że wzrost popularności piw bezalkoholowych to część szerszego trendu odchodzenia od alkoholu na rzecz zdrowszych alternatyw.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era