
Interia współpracuje z czołowymi redakcjami na świecie. W naszym cotygodniowym, piątkowym cyklu "Interia bliżej świata" publikujemy najciekawsze teksty najważniejszych zagranicznych gazet. " Financial Times ", brytyjski dziennik założony w 1888 roku w Londynie, specjalizuje się w tematyce gospodarczej, finansowej i politycznej. Od kilkunastu dekad dostarcza pogłębione analizy, komentarze i raporty, które kształtują debatę publiczną oraz decyzje liderów biznesu i polityki.
Francja ma nowy letni rytuał oprócz popijania różowego wina i spędzania leniwych wakacji - walkę o klimatyzację.
Wraz z falą ciepła niosącą temperatury powyżej 40 stopni w miastach od Bordeaux po Nantes skrajnie prawicowa kandydatka na prezydenta Marine Le Pen oskarżyła lewicowe partie i aktywistów ekologicznych o ideologiczne sprzeciwianie się klimatyzacji kosztem zdrowia publicznego.
Lider skrajnej lewicy i kontrkandydat na prezydenta Jean-Luc Melenchon odpowiedział. - Absolutnie nie. Instalowanie wszędzie klimatyzacji tylko zwiększy szkody - powiedział, sugerując wzrost emisji dwutlenku węgla.
Walka o to, czy chłodzić, czy nie, stała się kolejnym frontem wojen kulturowych we Francji, pryzmatem, przez który politycy, naukowcy i aktywiści ekologiczni walczą o to, jak ograniczyć zmianę klimatu i złagodzić bezpośrednie skutki wzrostu temperatur. Francja we wtorek odnotowała najgorętszy dzień w historii, co doprowadziło do zamknięcia Wieży Eiffla i Luwru.
Politycy są ciągle pytani o swoje stanowisko w kwestii klimatyzacji w programach telewizyjnych, które dokładnie relacjonują falę upałów, a eksperci od klimatu ostrzegają, że rozlanie się jej na cały świat doprowadzi do większego zużycia prądu i zwiększonej emisji gazów cieplarnianych.
We Francji, w której 70 proc. prądu pochodzi z niskoemisyjnej energii jądrowej, takie obawy są mniejsze, ale nieufność wobec klimatyzacji nadal istnieje.
Francuska debata na temat klimatyzacji w dużej mierze skupia się na tym, czy jest to niepotrzebna ekstrawagancja, czy rozwiązanie przyjazne środowisku. Istnieje również przekonanie, że zbytnie chłodzenie może prowadzić do szoku termicznego, gdy osoba zbyt szybko przejdzie z jednej ekstremalnej temperatury do drugiej, co będzie prowadziło do tego, że ludzie będą się przeziębiać i mieć mdłości.
Opowiadanie się przez Zjednoczenie Narodowe Le Pen za klimatyzacją jest częścią szerszej populistycznej krytyki zielonej polityki prowadzonej przez prezydenta Emmanuela Macrona i Unię Europejską. Zjednoczenie Narodowe, które jest liderem sondaży przed przyszłorocznym wyścigiem o fotel następcy Macrona, twierdzi, że rygorystyczne przepisy dotyczące wszystkiego - od emisji samochodowych po wygaszanie kotłów gazowych - szkodzi klasie pracującej, nakładając na nią dodatkowe koszty w nierealistycznych ramach czasowych.
Zjednoczenie Narodowe, czyli obecnie największa partia opozycyjna, wymusiło na rządzie złagodzenie regulacji mających na celu zmuszenie właścicieli domów do zwiększenia efektywności energetycznej pod karą zakazu wynajmu oraz przepisów zakazujących starszym, zanieczyszczającym pojazdom wjazdów do centrów miast.
Liderka Partii Zielonych Marine Tondelier, która również kandyduje na prezydenta, skrytykowała Zjednoczenie Narodowe za jego nagłe zainteresowanie się klimatem po latach podważania alarmistycznych wizji naukowców.
W programie Partii Zielonych klimatyzacja w prywatnych domach określana jest jako "nieadaptacyjna reakcja", która "ogrzewa dzielnice i obciąża sieć energetyczną". Takie same obawy ma również Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE). Zamiast tego lewica chce przyspieszyć renowację budynków, by poprawić cyrkulację powietrza i kontrolę temperatur oraz zwiększać liczbę obszarów zielonych w miastach.
Badania pokazują, że powszechnie stosowana klimatyzacja może zwiększać temperatury w gęsto zabudowanych przestrzeniach miejskich, zwłaszcza w nocy, poprzez uwalnianie ciepła na ulice i dachy domów. Jednak według MAE dostęp do efektywnych systemów chłodzących może ratować życia, zwłaszcza osób szczególnie narażonych.
Kolejne rządy Emmanuela Macrona tworzyły coraz bardziej ambitne plany adaptacji oparte na scenariuszu wzrostu temperatury o cztery stopnie do 2100 roku. Krytycy twierdzą jednak, że ich wprowadzanie pozostaje daleko w tyle za deklaracjami. Miliardy miały zostać przeznaczone na ekologiczną renowację domów, jednak problemami okazały się nadmierna biurokracja i oszustwa, a wysiłki na rzecz zwiększenia mocy z odnawialnych źródeł energii okazały się powolne.
Meteorolodzy ostrzegają, że drugi już w tym roku okres wyższych temperatur (pierwszy miał miejsce w maju) może być tak samo tragiczny jak ten z 2003 roku, gdy we Francji zmarło 14,8 tys. osób, zwłaszcza starszych. Tamta fala upałów i nieumiejętność poradzenia sobie z nią przez władze zajmujące się zdrowiem publicznym, których wielu przedstawicieli było wtedy na sierpniowych wakacjach, zszokowała kraj i doprowadziła do reform.
Teraz podejście do tematu się zmienia. Liczba domów posiadających klimatyzację wzrosła z 14 proc. w 2016 roku do 25 proc. w 2020 roku - wynika z danych agencji Ademe działającej na rzecz ochrony środowiska. To ostatni rok, z którego dane są dostępne. Mimo to odsetek ten jest znacznie niższy niż w południowej Europie czy Stanach Zjednoczonych, gdzie wynosi on ponad 70 proc.
Około dwie trzecie biur posiada klimatyzację. Jest ona jednak dostępna jedynie w 40 proc. szpitali i przychodni oraz tylko w 7 proc. pojazdów komunikacji publicznej.
W sondażu Ipsos przeprowadzonym w czerwcu 84 proc. respondentów stwierdziło, że klimatyzacja jest najbardziej skutecznym sposobem radzenia sobie z upałem, chociaż 78 proc. przyznało, że rozwiązanie to nie jest przyjazne środowisku. Duże poparcie wyrażane jest natomiast dla rozszerzania obszarów zielonych w miastach oraz remontów budynków.
Lewicowi politycy zdają się zauważać, że proszenie ludzi o to, by zagryźli zęby i znosili upał, na dłuższą metę nie jest sensowną strategią.
Tondelier zaprzecza, by jej partia była przeciwnikiem klimatyzacji, twierdząc, że "nie jest to temat tabu". Zaznacza jednocześnie, że chłodzenie nie rozwiąże wszystkich problemów. Zieloni proponują "urlop klimatyczny" uprawniający pracowników narażonych na wysokie temperatury do pięciu dodatkowych dni wolnego płatnych przez państwo.
Słabym punktem pozostają szkoły. We wtorek około 1800 z nich zostało zamkniętych, ponieważ było w nich zbyt gorąco, a kolejne 8 tys. zamknęło się wcześniej.
Jedynie 14 proc. szkół posiada klimatyzację - wynika z danych agencji Ademe, a wiele z nich nie ma podstawowych rozwiązań takich jak żaluzje, zasłony czy nawet otwierane okna.
Zaniepokojeni rodzice w ostatnich dniach pojawiali się w szkołach i sami montowali wiatraki czy zaklejali okna, by blokować światło słoneczne.
Socjalistyczny burmistrz Paryża Emmanuel Gregoire odblokował środki z funduszu kryzysowego, by kupić 1200 klimatyzatorów dla 620 szkół w stolicy. - Klimatyzator trafi do każdej szkoły w Paryżu do końca tygodnia - obiecał.
Autorka: Leila Abboud
Data publikacji: 24 czerwca 2026 r.
© The Financial Times Limited 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone. Zakaz rozpowszechniania, kopiowania i modyfikowania. Interia ponosi pełną odpowiedzialność za tłumaczenie. The Financial Times Limited nie odpowiada za jego jakość i dokładność.
Oryginalny tytuł i lead:
To cool or not to cool: French politicians draw battle lines over aircon
As heatwave intensifies, far-right champions air conditioning while the left calls for renovations and green spaces