RAK
    Poseł PiS grzmi na dziennikarkę TVP. "Wara od moich bliskich"

    Poseł PiS grzmi na dziennikarkę TVP. "Wara od moich bliskich"

    982 odsłon
    Poseł PiS grzmi na dziennikarkę TVP. "Wara od moich bliskich"

    Dziennikarka TVP Justyna Dobrosz-Oracz rozmawiała w Sejmie z posłem PiS Mariuszem Goskiem o wecie prezydenta Nawrockiego do ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Polityk zapewniał, że "raduje się" z decyzji prezydenta, a dziennikarka wytknęła mu, że sam żyje w związku partnerskim. – Od sześciu lat jestem starym kawalerem. Nie jestem w żadnym związku – odpowiedział polityk. Wcześniej mówił jednak publicznie, że jest w nieformalnym związku.

    Jego słowa wywołały burzę, a poseł został oskarżony o kłamstwo. W poniedziałek postanowił wyjaśnić wszystko w swoich mediach społecznościowych.

    Poseł PiS uderza w dziennikarkę TVP. "Kłamałem drugim razem. Wie pani dlaczego? "

    "Pani Dobrosz-Oracz, wara od moich bliskich. Pyta pani, kiedy kłamałem w kontekście mojego związku. To jest moja sprawa i mojej rodziny. Kłamałem drugim razem. Wie pani dlaczego? Bo po pierwszym razie, gdy byłem u pani Wysockiej-Schnepf i powiedziałem prawdę, spadła ogromna fala hejtu, nienawiści na osoby mi bliskie" – mówi w emocjonalnym nagraniu na Facebooku. "Jest sfera życia, która powinna być wyjęta spod sporu politycznego, tego również toczonego między mną a TVP w likwidacji, przejętej na drodze przestępstwa, do której się pani udała natychmiast z "Gazety Wyborczej". Tam pani znalazła posadkę" – dodał.

    "Wie pani też dlaczego to mówię? Tu jest na przykład postanowienie, które jest stosowane względem człowieka, który napadł na mnie i naruszył moją nietykalność fizyczną. Miał ograniczoną wolność. Miał się stawiać na policji. Mnóstwo obrzydliwości spada na mnie, ale z tym sobie świetnie radzę. Nie jest pani w stanie mnie obrazić. Ale niech pani się odczepi od osób mi bliskich. I niech pani przekaże swojej koleżance Schnepf, że jesteście po jednych pieniądzach" – podkreślał poseł PiS.

    "Później biega pani i utyskuje, gra, że pan minister Adamczyk źle na panią spojrzał czy coś powiedział, czy pan minister Skórkiewicz źle na panią spojrzał czy coś powiedział. Wnika pani w moją sferę życia osobistego. Wie pani, że później groźby, hejt, język nienawiści spada na te osoby, przez takie właśnie "dziennikarki" jak pani" – zauważył polityk.

    "W czwartek lub w piątek złożę zawiadomienie w tej sprawie i załączę dziesiątki wulgarnych, rynsztokowych, nawet nie wiem jak to nazwać, określeń osoby, poprzez którą uderzono również we mnie. I tego pani Dobrosz-Oracz, trudno mi będzie pani wybaczyć" – zakończył Mariusz Gosek.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era