Lekarze chcą przekonać pacjentów, że nie są ich wrogami. "To nas się wini za kolejki"Źródło wideo: Katarzyna Kowalska/Fakty po Południu TVN24Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP Według informacji Wirtualnej Polski, w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie obok oficjalnego systemu zapisów w latach 2024-2025 funkcjonować miał również nieformalny kanał dostępu do lekarzy. Korzystać z niego miała grupa lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Piasecznie.
Radni mieli obchodzić kolejkę, dzwoniąc w niektórych przypadkach bezpośrednio do kierownictwa, aby załatwiono im rejestrację na szybsze terminy. W ten sposób uzyskiwali dostęp do świadczeń - wizyt u lekarzy, skierowań na badania, konsultacji specjalistycznych czy recept.
Trzaskowski polecił szefom miejskich szpitali ponowne przejrzenie skarg
Dostępność świadczeń pod lupą kontrolerów
Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ Paweł Florek poinformował, że Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął we wtorek kontrolę doraźną w MCM w Piasecznie.
"Kontrolerzy sprawdzają dostępność świadczeń w zakresie lekarza POZ za lata 2024-2025" - poinformował.
Według wp.pl, recepcjonistka, która pracowała w placówce w Piasecznie od października do grudnia 2024 r., potwierdziła, że "kazano jej zapisywać radnych bez kolejki".
O działaniach NFZ poinformowało we wtorek Polskie Radio.
Politycy odwołani z rad nadzorczych szpitali. Kto stracił stanowisko?
Zmiany po aferze. Szpital Południowy ma nową radę nadzorczą