Wołodymyr Zełenski ocenił, że decydująca faza wojny Rosji z Ukrainą przeniosła się z lądu i morza na niebo. Jego zdaniem o wyniku konfliktu przesądzi "bitwa w powietrzu", zapowiadając kolejne ataki na Moskwę i Petersburg. Wierzy, że Putin wkrótce się przestraszy i opuści Kreml, wynosząc się za Ural. - Im dalej Putin będzie od Moskwy, tym bliżej będzie końca wojny - ocenia.
Najważniejsze informacje:
Zełenski przekonywał w wywiadzie dla "Financial Times", że po ograniczeniu rosyjskiej przewagi na lądzie i morzu losy wojny rozstrzygną się na niebie.
"FT" zwrócił uwagę, że w chwili, gdy Zełenski to mówił, ukraińskie drony uderzyły w rafinerię w Omsku na zachodniej Syberii, ok. 2,5 tys. km od granicy z Ukrainą.
Prezydent Ukrainy wskazał, że największym problemem pozostaje obrona powietrzna.
"FT" przypomina, że Ukraina ma systemy Patriot i SAMP/T zdolne zwalczać pociski balistyczne, ale zapasy rakiet do nichsą bardzo ograniczone; w poniedziałek nie przechwycono żadnego z 29 pocisków balistycznych.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udzielił w poniedziałek wywiadu dziennikowi "Financial Times". Jego obszerne fragmenty opublikował we wtorek na swoim profilu na platformie X,
Tu zarabia, tam żyje. Nie ukrywa, dlaczego nie mieszka już w Polsce
Dlaczego Zełenski mówi o "bitwie w powietrzu"?
Zełeński w wywiadzie podkreślał, że wojna Rosji z Ukrainą weszła w etap, w którym kluczowe znaczenie będzie mieć dominacja w powietrzu.
Jak zwracał uwagę "Financial Times", w czasie gdy Zełenski przedstawiał tę ocenę, drony ukraińskiej armii zaatakowały rafinerię w Omsku na zachodniej Syberii. Mowa o obiekcie oddalonym o ok. 2,5 tys. km od granicy z Ukrainą.
Jaka jest "główna słabość" Ukrainy?
Jednocześnie prezydent Ukrainy przyznał, że w układance, w której rośnie rola przewagi w powietrzu, istnieje jeden element mogący przesądzić o wyniku wojny. - Niestety, jest to obrona antybalistyczna. To jest główna słabość Ukrainy w tym równaniu - ocenił
"FT" wspomniał w materiale o poniedziałkowym ataku Rosji na Kijów - użyto w nim setek dronów oraz dziesiątek pocisków balistycznych i manewrujących. Wspomniano również o ataku z ubiegłego czwartku, określonym jako najtragiczniejszy w tym roku w Kijowie. Wtedy, według podanych informacji, zginęło 31 osób.
Na tle tych uderzeń podkreślono ograniczenia ukraińskiej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Ukraina dysponuje co prawda amerykańskimi systemami Patriot oraz francuskimi systemami SAMP/T, które mogą zestrzeliwać rosyjskie pociski balistyczne. Problem w tym, że potrzebuje do nich pocisków, a ich zapasy są ograniczone. Podczas poniedziałkowego ataku Ukraina nie przechwyciła żadnego z 29 wystrzelonych pocisków balistycznych.
Po co Ukraina uderza w Krym, Moskwę i Petersburg?
Zełenski tłumaczył, że uderzenia na okupowany Krym pokazały " co znaczy operacyjnie kontrolować niebo w konkretnym punkcie, w konkretnym czasie".
Zełenski wskazywał również na aspekt psychologiczny i gospodarczy nasilanych uderzeń dronów na Moskwę i Petersburg. Jego zdaniem, połączone z pogłębiającymi się skutkami gospodarczymi, mogą one z czasem wpłynąć na kalkulacje Władimira Putina.
Zełenski zapowiada dalsze ataki na Moskwę i Petersburg
Na swoim profilu na platformie X Zełenski zwrócił uwagę, że presja dotyczy nie tylko Putina, ale też rosyjskich elit i miejsc, w których podejmowane są decyzje o prowadzeniu wojny.
Gdzie mieszkają rosyjskie elity? W Moskwie i Petersburgu - dwóch największych miastach. Te miejsca zostaną osiągnięte, ponieważ tam zapadają decyzje o zabijaniu nas - stwierdził.
Dlatego głębokie uderzenia miały i nadal mają ogromny sens. Musimy kontynuować pracę nad tym. To ciągła, trudna i codzienna praca. Wszyscy musimy pozostać skupieni i pełni energii. Bohaterami są ci na pierwszej linii frontu. A my wszyscy, całe państwo, musimy nadal dostarczać im pociski. Jeśli to zrobimy, osiągniemy sprawiedliwy i silny pokój dla Ukrainy. To dla nas oznacza zwycięstwo - stwierdził Zełenski,
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem w mediach ogólnopolskich, od 2014 roku związana z redakcją Wirtualnej Polski. Odpowiada za przygotowanie treści z kraju i ze świata, relacjonując bieżące wydarzenia oraz rozmawiając z politykami i ekspertami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości