
Niemcy. Będą ulgi podatkowe i wyższy zasiłek rodzinnyZdjęcie: Frank Hoermann/SvenSimon/picture alliance Jeszcze przed letnią przerwą rząd Friedricha Merza chce dopiąć kilka ważnych reform. W czwartek, 2 lipca, liderzy rządzącej koalicji chadecji CDU / CSU i socjaldemokracji SPD poinformowali o kilku z nich.
Najważniejsze to ulgi podatkowe. Planowana jest reforma podatku dochodowego. Skorzystać mają przede wszystkim osoby o niskich i średnich dochodach i rodziny z dziećmi.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz mówił podczas konferencji prasowej o „dużym kroku naprzód” w obliczu napiętej sytuacji budżetowej. A minister finansów Lars Klingbeil obiecywał, że w tych trudnych czasach ludzie powinni mieć pod koniec roku nieco więcej pieniędzy w portfelach.
Ponad 600 euro rocznie
Jak uzgodniła koalicja rządowa, łączna wartość ulg ma wynieść około 10 mld euro rocznie. Po pełnym wdrożeniu od 2028 roku pracująca rodzina z dwójką dzieci i łącznym dochodem podlegającym opodatkowaniu w wysokości 60 tys. euro ma być odciążona o ponad 600 euro rocznie w porównaniu z obecnym stanem.
Po pierwsze planowane jest podniesienie kwoty wolnej od podatku. Obecnie wynosi ona 12 348 euro. Według planów rządowych ma być w dwóch etapach podwyższona do 12 900 euro w 2028 roku. Jesienią spodziewany jest raport dotyczący minimalnej kwoty niezbędnej do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, w którego następstwie kwota wolna od podatku i tak będzie musiała zostać odpowiednio dopasowana.
Według Ministerstwa Finansów najwyższa stawka podatkowa ma obowiązywać nieco później od dochodu podlegającego opodatkowaniu w wysokości 70 600 euro. Obecnie najwyższa stawka obowiązuje osoby samotne od dochodu podlegającego opodatkowaniu wynoszącego 69 879 euro.
Wyższy zasiłek na dzieci
Ponadto ma zostać podniesiona ulga podatkowa na dzieci. Zasiłek rodzinny (tzw. Kindergeld) ma według Ministerstwa Finansów wzrosnąć w dwóch etapach do 272 euro w 2028 roku. Obecnie wynosi on 259 euro miesięcznie na każde dziecko, niezależnie od dochodów rodziny.
Z kolei zryczałtowany koszt uzyskania przychodu dla pracowników ma wzrosnąć o 200 euro do 1430 euro. Ryczałt ten pozwala uwzględnić wydatki związane z wykonywaniem pracy, czyli koszty uzyskania przychodu.
Kto skorzysta na reformie?
Ministerstwo Finansów podało przykłady. Zgodnie z nimi para, w której oboje zarabiają po 2800 euro brutto miesięcznie i mają dwoje dzieci, otrzyma w 2028 roku ulgę w wysokości około 632 euro rocznie.
Z kolei para osób zarabiających po 3200 euro brutto, z dwójką dzieci, zyska około 642 euro rocznie. Para o wyższych zarobkach – np. nauczyciele, z których oboje zarabiają po 5000 euro brutto i mają dwoje dzieci, może liczyć na dodatkową ulgę rzędu 678 euro rocznie.
Podano także przykłady dotyczące matek samotnie wychowujących dzieci. I tak np. pracownica opieki zarabiająca 2800 euro brutto miesięcznie, mająca dwoje dzieci będzie odciążona o około 468 euro rocznie. Przedszkolanka o dochodach 3200 euro brutto z dwójką dzieci – o około 471 euro, a nauczycielka z 5000 euro brutto i dwójką dzieci – o około 496 euro.
Kto to sfinansuje?
Jak planuje rząd Friedricha Merza, finansowanie reformy ma się odbyć przede wszystkim poprzez zmianę w „podatku dla bogatych” . Stawka tego podatku ma zostać podzielona: od dochodu podlegającego opodatkowaniu w wysokości 250 tys. euro ma obowiązywać stawka 45 proc., a od dochodu 280 tys. euro – stawka 47 proc.
Obecnie najwyższa stawka wynosi 45 proc. i obowiązuje od dochodu podlegającego opodatkowaniu w wysokości 277 826 euro.
– Nasz system podatkowy będzie bardziej sprawiedliwy – zapowiedział minister finansów Lars Klingbeil. Osoby osiągające najwyższe dochody będą bardziej obciążone, nie planuje się jednak podatku majątkowego.
Przewidziano także zmiany dotyczące tzw. premii dla rzemieślników . Możliwość odliczania kosztów usług rzemieślniczych od podatku ma zostać obniżona z 20 do 15 procent – co oznacza spadek maksymalnej ulgi z 1200 do 900 euro rocznie. W ramach tej ulgi podatkowo wspierane są usługi remontowe, konserwacyjne i modernizacyjne. Do tej pory przy wydatkach do 6 tys. euro rocznie można było odliczyć 20 proc. kosztów robocizny. Maksymalna ulga wynosiła więc 1200 euro.
Ponadto, w celu sfinansowania reformy, ryczałtowa stawka podatku od zatrudnienia w minimalnym wymiarze (tzw. minijob) ma zostać podniesiona z 2 do 5 proc. Dodatkowo państwowy bank rozwoju KfW ma w latach 2027 i 2028 przekazywać do budżetu po 500 mln euro zysku rocznie.
Zgoda Bundesratu
Na reformę podatku dochodowego musi się zgodzić także Bundesrat , czyli przedstawicielstwo krajów związkowych Niemiec. Federacja i kraje związkowe otrzymują po 42,5 proc. wpływów z podatku dochodowego, a gminy 15 proc. Kraje związkowe ostrzegały już przed spadkiem wpływów podatkowych, dlatego rząd Merza zobowiązał się teraz, że federacja wyrówna część strat poniesionych przez kraje związkowe i samorządy.
Rząd planuje ponadto uproszczenie deklaracji podatkowych. W tym celu ministrowie finansów federacji i krajów związkowych mają do jesieni przedstawić wspólne propozycje. W pierwszym etapie koalicja chce wprowadzić automatycznie wypełnianą cyfrową deklarację podatkową oraz obowiązek nadawania przedsiębiorstwom numeru podatkowego przez urzędy skarbowe w terminie maksymalnie czterech tygodni.
Niemcy reformują L4
Dużo emocji budzi budzi też decyzja w sprawie reformy przepisów związanych ze zwolnieniem lekarskim . W przyszłości zwolnienie lekarskie trzeba będzie przedstawiać pracodawcy już od pierwszego dnia choroby, a nie – jak dotychczas – od czwartego. Przedsiębiorstwa mają jednak mieć możliwość odstąpienia od tego wymogu.
– Nie pogodzimy się z gigantyczną po pandemii koronawirusa liczbą zwolnień chorobowych w przedsiębiorstwach – mówił Merz. Dlatego zniesione zostanie także – wprowadzone w czasach pandemii koronawirusa – wystawianie zwolnień lekarskich przez telefon. Taki sposób było kwestionowany zwłaszcza przez stowarzyszenia pracodawców oraz przez chadecję CDU/CSU, które powoływały się na rekordowo wysoką liczbę dni chorobowych w Niemczech.
Według nowych regulacji nieprawidłowe wystawianie zaświadczenia o niezdolności do pracy będzie podlegało surowszym karom – poinformował szef niemieckiego rządu. Obecnie przepisy stanowią, że wystawianie nieprawidłowych zaświadczeń lekarskich podlega karze pozbawienia wolności do dwóch lat lub karze grzywny.
(DPA/dom)