RAK
    Wojan i Palion usłyszeli zarzuty od UOKiK. „Dzieci muszą być chronione"

    Wojan i Palion usłyszeli zarzuty od UOKiK. „Dzieci muszą być chronione"

    3740 odsłon
    Wojan i Palion usłyszeli zarzuty od UOKiK. „Dzieci muszą być chronione"

    Dla wielu dzieci to bohaterowie internetu. Dla UOKiK stały się przedmiotem postępowania. Wojan i Palion usłyszeli zarzuty dotyczące sposobu promowania swoich produktów w sieci.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Dlaczego UOKiK postawił zarzuty popularnym influencerom.

    Jakie praktyki reklamowe wobec dzieci wzbudziły zastrzeżenia urzędu.

    Jakie kary mogą grozić twórcom internetowym.

    Wojan i Palion na celowniku UOKiK. Chodzi o reklamy kierowane do dzieci

    Jak przekazał UOKiK, zarzuty zostały postawione dwóm influencerom prowadzącym kanały „WojanGames”, „WojanPlus”, „wojanteam_pl” oraz „Palion Games” i „Palion Games Plus” . Ich materiały kierowane są przede wszystkim do dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Poza działalnością w internecie twórcy prowadzą również własne sklepy, w których sprzedają między innymi artykuły szkolne, ubrania, kolorowanki, komiksy oraz napoje.

    Według urzędu promocja tych produktów miała wielokrotnie pojawiać się podczas transmisji z gier oraz w materiałach publikowanych w mediach społecznościowych. Reklamy – jak wskazuje UOKiK – często stanowiły istotną część publikowanych treści, a nie jedynie dodatkowy element przekazu.

    Analiza przeprowadzona przez urząd, a także skargi otrzymywane od odbiorców, wskazują, że sposób prezentowania produktów może naruszać przepisy mające chronić najmłodszych konsumentów.

    „Dzieci muszą być chronione przed takimi działaniami”

    Do sprawy odniósł się prezes UOKiK Tomasz Chróstny, który zwrócił uwagę na szczególną ochronę dzieci przed presją zakupową.

    „Dzieci nie mogą być poddawane presji zakupowej poprzez agresywną reklamę. Tymczasem influencerzy, którym postawiłem zarzuty, promują swoje biznesy za pośrednictwem treści w mediach społecznościowych opartych na popularnych grach komputerowych dla dzieci. W jednej chwili relacjonują przebieg rozgrywki, a w następnej zachęcają do kupowania plecaków, napojów czy koszulek. Przekaz reklamowy jest wpleciony w treści o charakterze rozrywkowym. Dzieci muszą być chronione przed takimi działaniami” – powiedział cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

    Urząd wskazuje na sposób prowadzenia reklam

    Zastrzeżenia UOKiK dotyczą przede wszystkim formy, w jakiej przekazy reklamowe miały być kierowane do odbiorców. Zdaniem urzędu influencerzy zwracali się bezpośrednio do dzieci, wykorzystując sposób komunikacji charakterystyczny dla najmłodszych. W materiałach miały pojawiać się między innymi atrakcyjny dla dzieci język, kolorowe animacje oraz rymowanki. Twórcy mieli także odwoływać się do potrzeby akceptacji przez grupę rówieśniczą, sugerując, że dane produkty posiada już wiele innych dzieci.

    Według UOKiK w przekazach stosowano również elementy wywierania presji czasowej. Miały pojawiać się informacje sugerujące, że oferta jest ograniczona i wkrótce może zniknąć. Urząd zwrócił także uwagę na określanie produktów jako wyjątkowych, między innymi poprzez używanie określeń takich jak „magiczne” czy „przynoszące szczęście”.

    Przepisy zabraniają bezpośredniego nakłaniania dzieci do zakupów

    UOKiK przypomniał, że zarówno polskie, jak i unijne regulacje wprowadzają ograniczenia dotyczące reklam skierowanych do dzieci. Chodzi między innymi o przepisy ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym oraz ustawy o radiofonii i telewizji. Zgodnie z obowiązującymi zasadami niedozwolone jest bezpośrednie nakłanianie dzieci do zakupu produktów lub usług, a także zachęcanie ich do wywierania presji na rodziców lub innych dorosłych, aby dokonali zakupu.

    Urząd podkreślił, że dzieci wymagają szczególnej ochrony, ponieważ często mają ograniczoną możliwość rozpoznania, kiedy oglądana treść ma charakter komercyjny. Zakazane są przekazy marketingowe, które jednocześnie:

    są skierowane do dzieci,

    bezpośrednio zachęcają je do zakupu produktów lub usług,

    mają charakter bezpośredniej reklamy.

    W ocenie prezesa UOKiK materiały publikowane na wskazanych kanałach mogą spełniać te przesłanki.

    Możliwe wysokie kary

    Jeżeli zarzuty przedstawione przez UOKiK zostaną potwierdzone, przedsiębiorcom mogą grozić wysokie sankcje finansowe. Kara może wynieść nawet do 10 proc. obrotu firmy. Dodatkowo osoba zarządzająca Wojan Group może zostać ukarana grzywną sięgającą nawet 2 mln zł.

    Quiz: Dokończ teksty z hitów polskiego Internetu

    Źródło: Radio ZET/PAP/UOKiK

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era