Stany Zjednoczone rozpoczęły nowe naloty na cele w Iranie. Operacja ma osłabić zdolności Teheranu do zagrażania żegludze w cieśninie Ormuz i jest odpowiedzią na atak na amerykańskich żołnierzy w Jordanii.
"Dziś o godz. 18 czasu wschodnioamerykańskiego siły zbrojne USA, na polecenie naczelnego dowódcy, rozpoczęły nowe naloty na cele w Iranie . Ataki mają na celu dalsze ograniczenie zdolności Iranu do stwarzania zagrożenia dla żeglugi handlowej w cieśninie Ormuz oraz ukaranie sił Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, które ubiegłej nocy przeprowadziły ataki na amerykańskich żołnierzy w Jordanii " - podał w sobotę CENTCOM.
Dwóch żołnierzy USA nie żyje
Co dalej z Marciniakiem? "FIFA łamie swoje zasady"
CENTCOM przekazał wcześniej, że do zdarzenia doszło w piątek, natomiast oświadczenie opublikowano następnego dnia. Amerykańskie siły wraz z partnerami odpierały uderzenia z użyciem rakiet balistycznych i bezzałogowców.
Czterech rannych Amerykanów przetransportowano do szpitali w Jordanii. Zostali już wypisani. Inni żołnierze, u których stwierdzono drobne urazy, po badaniach wrócili do służby. Dowództwo poinformowało również o wciąż zaginionym członku personelu.
Prezydent USA Donald Trump odniósł się do informacji o śmierci żołnierzy w irańskim ataku, nazywając ją "bardzo smutną".
Absolwentka dziennikarstwa na UW i UMCS. Pracowała w PAP i naTemat.pl, obecnie redaktorka WP Wiadomości. Interesuje się literaturą historyczną i reporterską oraz podróżami.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości