Szef BBN Bartosz Grodecki stwierdził, że przekazywanie sprzętu wojskowego Ukrainie pozostaje wyłączną kompetencją Rady Ministrów. To odpowiedź na informacje o przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 do systemu Patriot i na wcześniejsze wypowiedzi MON o informowaniu prezydenta oraz BBN o tej decyzji.
Najważniejsze informacje:
Szef BBN Bartosz Grodecki stwierdził, że decyzje o przekazywaniu sprzętu Ukrainie podejmuje wyłącznie rząd.
MON podało, że Polska przekazała Ukrainie m.in. pociski PAC-3 do systemu Patriot, a ich liczba nie osłabiła obrony powietrznej kraju.
Według MON decyzję podjęto na wniosek sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz gen. Alexusa Grynkewicha.
Po ujawnieniu informacji, że Polska w ostatnich miesiącach miała przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE - najnowocześniejszych rakiet wykorzystywanych w systemach obrony przeciwlotniczej Patriot - przedstawiciele opozycji oraz środowiska związanego z prezydentem skrytykowali tę decyzję.
Wstyd. Teraz nagranie zobaczy cała Polska. Myślał, że się nie wyda?
Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że liczba przekazanych rakiet stanowi jedynie niewielką część polskich zasobów i nie osłabia zdolności obrony powietrznej kraju. Zapewnił także, że decyzja ta była znana Karolowi Nawrockiemu oraz Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Biuru Bezpieczeństwa Narodowego. Jak podkreślił, choć prezydent nie podejmuje decyzji dotyczących przekazywania uzbrojenia, jest o nich informowany, a kwestia ta była omawiana podczas posiedzeń Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego.
Szef BBN ostro odpowiada
"W kwestii przekazywania sprzętu Ukrainie warto przypomnieć jeden fakt: jest to wyłączna kompetencja Rady Ministrów " - napisał Grodecki w poniedziałek wieczorem na platformie X.
Jak zaznaczył, "uchwały w tej sprawie są podejmowane w trybie niejawnym". "Procedura ich podejmowania nie przewiduje konsultacji ani udziału Prezydenta RP ani Biura Bezpieczeństwa Narodowego" - podkreślił.
"Dlatego wszelkie próby łączenia Prezydenta RP lub BBN z tym procesem oraz sugerowanie prowadzonych konsultacji są nieuprawnione. To nic innego jak próba rozmycia odpowiedzialności i uchylenia się od konsekwencji decyzji, które zgodnie z prawem podejmuje wyłącznie rząd" - ocenił szef BBN.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości