
Sezon 2025/2026 okazał się dla rzepaku ozimego wyjątkowo wymagający z powodu kumulacji wielu czynników stresowych.
Rzepak potrafi skutecznie adaptować się do niekorzystnych warunków dzięki wysokim zdolnościom kompensacyjnym, jednak wymaga właściwie dobranej odmiany i terminowej agrotechniki.
Najbezpieczniejszym wyborem pozostają odmiany o stabilnym plonowaniu potwierdzonym w wieloleciu. Ostatnie sezony pokazały, że to właśnie one najlepiej ograniczają ryzyko produkcyjne.
Sezon 2026 w uprawie rzepaku ponownie pokazał, że na końcowy wynik wpływa wiele czynników, a nie jeden element technologii. Pogoda, decyzje agrotechniczne oraz zdolność roślin do radzenia sobie ze stresem łączą się w jedną całość, która ostatecznie decyduje o kondycji plantacji. Sprawia to, że nawet najlepsze i najnowsze odmiany muszą dziś udowadniać swoją wartość w całym sezonie wegetacyjnym. W takich warunkach coraz większego znaczenia nabiera pytanie, które cechy odmian i elementy technologii uprawy rzeczywiście zapewniają stabilność plonu. Na to pytanie odpowiada doświadczony praktyk i ekspert w uprawie rzepaku, który podsumowuje sezon i wskazuje najważniejsze wnioski na kolejny rok.
Jacek Wojciechowski, Crop Managerem ds. rzepaku w Limagrain Polska Jak Pan ocenia stan plantacji rzepaku w Polsce na finiszu sezonu 2026?
Jacek Wojciechowski, Limagrain - Gdy spojrzymy na sytuację w skali całego kraju, najtrafniejszym określeniem będzie bardzo duże zróżnicowanie – wręcz mozaika plantacji. Dotyczy ono nie tylko poszczególnych regionów, ale często również plantacji położonych w bezpośrednim sąsiedztwie. Obok dobrze rozwiniętych łanów, dających perspektywę przyzwoitych plonów, znajdują się plantacje o przeciętnej kondycji, a także takie, które są wyraźnie osłabione lub zostały już wcześniej zlikwidowane i przesiane. Co istotne, taki obraz obserwujemy w całej Polsce. Jest to przede wszystkim efekt lokalnych zjawisk pogodowych oraz ich nakładania się w kolejnych fazach sezonu. Dysponujemy danymi od trzynastu przedstawicieli terenowych oraz obserwacjami ze stacji COBORU i we wszystkich rejonach dostrzegamy ten sam schemat – bardzo dużą zmienność kondycji plantacji, wynikającą z przebiegu pogody od jesieni aż do lata.
Który etap sezonu był dla rzepaku najtrudniejszy?