Postępowanie w sprawie sutenerstwa i przestępczości narkotykowej jest efektem kilkumiesięcznej pracy niemal 50 policjantów z wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, a także z funkcjonariuszy z Brodnicy, Grudziądza oraz z Torunia i Włocławka - poinformowała w piątek płocka prokuratura okręgowa.
Prowadzili domowe "agencje"
W ramach prowadzonych działań policjanci zatrzymali 49-letnią kobietę i 41-latka, mieszkańców Płocka, którzy prowadzili niezależne od siebie domowe "agencje", a także 63-letnią matkę mężczyzny, która pomagała mu w procederze poprzez legalizację pieniędzy pochodzących z przestępstwa. Zatrzymany został też 38-latek z gminy Sierpc, który zajmował się dystrybucją narkotyków oraz trudniąca się również tym procederem 29-letnia kobieta.
Policjanci zatrzymali pięć osób i przeszukali osiem mieszkańŹródło zdjęcia: Prokuratura Okręgowa w Płocku
"Standardem było dopisywanie zer do rachunku i upijanie klientów do nieprzytomności"
Około 100 kobiet w "agencjach"
Funkcjonariusze przeszukali m.in. osiem mieszkań, w których prowadzone były domowe "agencje" - trzy w Płocku, a pozostałe m.in. w Brodnicy, Grudziądzu, Sochaczewie i w Kutnie.
"Z ustaleń śledztwa na obecnym jego etapie wynika, że przez te "agencje", w ciągu dwóch lat, "mogło przewinąć się około 100 kobiet, które świadczyły tam usługi seksualne, dostarczając ich właścicielom zyski" - przekazał w piątkowym komunikacie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.
Podczas przeszukań policjanci znaleźli 65 gramów kokainy, 67 gramów "kryształu" i nieznaczne ilości marihuany, ale także dwie sztuki broni palnej. U zatrzymanych funkcjonariusze zabezpieczyli też gotówkę, łącznie ponad 200 tysięcy złotych oraz walutę obcą.
Gotówka zabezpieczona w czasie policyjnej akcji, w sumie ponad 200 tysięcy złotychŹródło zdjęcia: Prokuratura Okręgowa w Płocku Dozory policyjne
Po doprowadzeniu do Prokuratury Okręgowej w Płocku dwóm kobietom w wieku 49 i 63 lat przedstawione zostały zarzuty ułatwiania uprawiania prostytucji innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przy czym starsza z nich usłyszała także zarzut prania brudnych pieniędzy. Z kolei 29-latce ogłoszono zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków w celu wprowadzenia ich do obrotu. Wobec podejrzanych kobiet prokurator zastosował środki wolnościowe - zakaz kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi, dozór policji, poręczenie majątkowe oraz zakaz opuszczania kraju.
Zabierali paszporty, zmuszali do prostytucji
I areszty
W przypadku 41-letni właściciela kilku agencji towarzyskich przedstawiono mu zarzuty ułatwiania uprawiania prostytucji innym osobom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków oraz posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia, natomiast 38-latkowi, który działała jako dostawca, zarzut wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków. Wobec obu tych mężczyzn sąd zastosował tymczasowy areszt na trzy miesiące.
Podejrzanym za zarzucane przestępstwa sutenerstwa grozi do 10 lat więzienia, a do 12 lat za przestępstwa narkotykowe.
Jeden z zatrzymanych w sprawie domowych "agencji"Źródło zdjęcia: Prokuratura Okręgowa w Płocku
38-letnia Oliwia stała na czele gangu, który nakłaniał do prostytucji