Samolot linii WizzAir, lecący w poniedziałek po południu z Warszawy do Oslo musiał awaryjnie lądować na lotnisku Torp w stolicy Norwegii. Przyczyną było pojawienie się dymu w kabinie. Nikt nie odniósł obrażeń.
Po wylądowaniu służby ewakuowały z samolotu 214 osób znajdujących się na pokładzie. Na miejsce skierowano straż pożarną, policję i zespoły ratownictwa medycznego. Policja przekazała, że nikt z pasażerów ani członków załogi nie odniósł obrażeń.
Lotnisko zostało na krótko zamknięte, aby umożliwić przeprowadzenie akcji ratunkowej oraz sprawdzenie maszyny. Po zakończeniu działań służb wznowiono normalne funkcjonowanie portu.
Wstyd. Teraz nagranie zobaczy cała Polska. Myślał, że się nie wyda?
W rejs powrotny do Warszawy samolot wystartował z godzinnym opóźnieniem.
Więcej wkrótce.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości