
Polsat News
Cały przebieg posiedzenia rządu był oczywiście niejawny, więc nie będę treści ujawniać - powiedziała w "Gościu Wydarzeń" ministra rodziny, pracy i polityki społecznej z Nowej Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk pytana o ostatnie spotkanie ministrów ws. reformy w ochronie zdrowia.
Natomiast całe posiedzenie przebiegło spokojnie, merytorycznie, bez zbędnych nerwów. Bo to nie o nerwy chodzi - dodała polityk. - Tu chodzi o rozwiązania sytuacji w ochronie zdrowia - zaznaczyła.
Prowadząca Magda Sadowska zapytała swojego gościa, co sądzi o rozwiązaniach zaproponowanych przez szefową ministerstwa zdrowia. - To, co wiem i to, na jakim stanowisku stoi partia, którą reprezentuję, czyli Nowa Lewica, to jasne oczekiwanie, że sytuacja w ochronie zdrowia musi się zmienić . I to musi się zmienić od wielu stron systemowo - odpowiedziała.
Reforma ochrony zdrowia. Dziemianowicz-Bąk: Jesteśmy koalicjantem lojalnym, ale także konstruktywnym
Po pierwsze maksymalne płace, bo to naprawdę jest nieprzyzwoite, żeby pozwalać na gigantyczne zarobki przy pseudo godzinach pracy , bo nie jest fizycznie możliwe, żeby ktoś pracował dziesiątki czy setki godzin bez przerwy - przekazała Dziemianowicz-Bąk.
My jako koalicyjny przedstawiciel, jako Lewica, od dawna mówimy jasno, jaki jest nasz program, jakie są nasze oczekiwania. Mówiliśmy o tym także podczas debaty wokół wotum zaufania dla pani minister zdrowia i cały czas niezmiennie i jasno mówimy, w jaki sposób należy przeorganizować finansowanie ochrony zdrowia, żeby ono nie było najbardziej obciążające dla średnio zarabiających Polaków, ale żeby obejmowało na przykład także wielkie korporacje - zaznaczyła polityk. Jak przekazała, jej partia proponuje likwidację składki zdrowotnej i wprowadzenie podatku zdrowotnego .
Proponujemy wprowadzenie maksymalnych płac i ewidencję czasu pracy. Uporządkowanie relacji między publicznym a prywatnym, żeby nie było tej karuzeli przesuwania pacjentów między prywatną kliniką a publiczną i efektywne wykorzystanie sprzętu - wymieniła ministra z Nowej Lewicy.
Lepiej późno niż wcale. Oczywiście jako Lewica chcielibyśmy, żeby to działo się wcześniej. Kilka miesięcy temu spotkaliśmy się z minister zdrowia i z ministrem finansów, proponując, przedstawiając nasze postulaty, nasz program, nasze propozycje - dodała. - Ale jeżeli teraz jest moment, to trzeba ten moment wykorzystać. My jesteśmy koalicjantem lojalnym, ale także konstruktywnym i produktywnym - zadeklarowała Dziemianowicz-Bąk.
Jeżeli pojawia się okienko, okazja do zmian, zmian potrzebnych, zmian wyczekiwanych, to chcemy to wykorzystać. Nie do biadolenia, lamentowania, tylko do tego, żeby pracować na rzecz pacjentów, pracować na rzecz zmiany - podkreśliła.