
FIFA zamierza uczynić finał mundialu bardziej spektakularnym, wprowadzając podczas przerwy meczowej gigantyczny koncert na wzór Super Bowl. Plan ten wydłuży tradycyjną 15-minutową przerwę do nawet 30 minut. Pomysł budzi
FIFA chce, by finał mundialu był czymś więcej niż najważniejszym meczem piłkarskim świata. W przerwie starcia Hiszpanii z Argentyną na murawie odbędzie się gigantyczny koncert, który rozmachem ma przypominać słynne Super Bowl Halftime Show. Problem w tym, że piłka nożna to nie futbol amerykański, a przez plany organizatorów tradycyjny kwadrans przerwy może rozciągnąć się nawet do pół godziny. Nie wszystkim się to podoba, a najmniej mięśniom piłkarzy.