Atak w Bielsku-Białej i antyukraińska narracja prawicy. Materiał Jakuba Sobieniowskiego dla "Faktów" TVNŹródło wideo: TVNŹródło zdj. gł.: PAP Mężczyzna, który zaatakował dziewczynki z Ukrainy w autobusie w Bielsku-Białej we wtorek usłyszał zarzuty. Chodzi o publiczne znieważenie łącznie trzech obywatelek Ukrainy z powodu ich przynależności narodowej oraz naruszenie nietykalności cielesnej jednej z nich - przekazała prokuratura. 54-latek między innymi nazwał jedną z dziewczynek "ukraińską ku***" i kazał jej "wyp*******ć z tego kraju".
Można udawać, że antyukraińskie emocje same z siebie po prostu rosną. Albo można sobie uświadomić, że przykład idzie z góry. - To jest niestety dowód na to, że to podpuszczanie ludzi, to szczucie, które płynie z góry, czasami od niektórych mediów, czasami od niektórych polityków, że to przynosi fatalne skutki - mówił premier Donald Tusk .
Czarnek rozbija bank proputinowskiej narracji
Nie tak dawno Grzegorz Braun i Przemysław Czarnek tropili Ukraińców w polskim rządzie. - Dlaczego w tym rządzie dalej są Ukraińcy obrażający Polaków? - pytał ten drugi.
W szczuciu na Ukrainę prym na scenie politycznej wiedzie Grzegorz Braun. W jednym z wywiadów mówił między innymi, że Ukraińcy "kupują tutaj nieruchomości za gotówkę". - Wyrośniecie na naszych pieniądzach - zarzucał z kolei z dziewczynkom z Ukrainy napastnik w autobusie.
Antyukraiński baner w środku wsi
Szef MON: PiS ściga się z Braunem
W antyukraińskiej narracji polityków PiS rządzący widzą czystą kalkulację polityczną. - Ścigają się z Braunem - ocenił szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. - Nieważny jest interes polski, nieważne jest polskie bezpieczeństwo. Najważniejsze dla nich jest tylko, żeby Braun nie był przed nimi. Ale oni sami już są Braunem - mówił.
PiS nie poczuwa się jednak do winy. Winą za atak w bielskim autobusie rzecznik partii Rafał Bochenek obarczył rządzących. "Donald Tusk i Marcin Kierwiński nie tylko umyślnie bagatelizowali dotychczas wzrost agresji na polskich ulicach, ale bezpośrednio odpowiadają za brutalizację życia publicznego w Polsce" - napisał na X.
Rosyjska propaganda na polskiej prawicy
Nie trudno jednak dostrzec podobieństwa w narracji Przemysława Czarnka, Grzegorza Brauna i Władimira Putina wobec Ukrainy. Uderzają przede wszystkim powtarzające się słowa o zagrażających nam "nazistach w Kijowie".
Czarnek mówił między innymi o postawieniu tamy przed "rozszerzaniem się ideologii banderowskiej, tożsamej z nazistowską". Ostrzegał także przed odnowieniem, "tuż za naszą granicą, nastrojów niestety banderowskich, czyli wprost nazistowskich". Braun z kolei regularnie nazywa rząd w Kijowie "banderowskim, neonazistowskim reżimem".
Pretekstem Rosji do ataku na Ukrainę był zaś rzekomo panujący tam "nazistowski reżim". Jak mówił Putin, Rosja dąży do "demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy".