RAK
    Partner wnuczki Millera to Ukrainiec. "Dziadek przy mnie tego nie mówi"

    Partner wnuczki Millera to Ukrainiec. "Dziadek przy mnie tego nie mówi"

    1606 odsłon
    Partner wnuczki Millera to Ukrainiec. "Dziadek przy mnie tego nie mówi"

    Monika i Leszek Miller udzielili wspólnie wywiadu "Super Expressowi". W rozmowie 31-letnia wnuczka byłego premiera była pytana m.in. o to, czy chciałaby pójść w ślady dziadka i zająć się polityką. "Czasem tak, zwłaszcza gdy widzę bzdury, jakie wyprawiają się w naszym kraju. Mamy w polityce wielu 'klaunów” i 'stand-uperów'. Mam wtedy ochotę wyjść i zacząć coś z tym robić" – stwierdziła.

    "Na pewno różnią się od poglądów dziadka, choć oboje jesteśmy proeuropejscy. Wolę nie mówić o nich publicznie, ale mam serce po lewej stronie. W wyborach prezydenckich głosowałam na Rafała Trzaskowskiego" – podkreśla modelka. Monika Miller zapytana, czy dostała propozycję startu do Sejmu, odparła: "Od polityków – nie. Sugerowały mi to jedynie inne osoby publiczne. Musiałabym rozważyć plusy i minusy, ale kto wie, może bym się zgodziła".

    Influencerka podzieliła się przemyśleniami nt. pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Zaznacza, że zawsze trafiała do ośrodka z własnej woli i świadomie. "Czułam obciążenie, nie miałam narzędzi, by sobie samej poradzić. Szpitale psychiatryczne to nie są miejsca z dowcipów – one uratowały mi życie" – zaznacza. Wnuczka Leszek Millera podkreśla, że obecnie jest w dobrej kondycji: "Czuję się świetnie. Mam stały kontakt ze swoim psychiatrą, dzięki czemu normalnie funkcjonuję i cieszę się życiem. Chcę o tym mówić publicznie, by ludzie przestali się wstydzić szukania pomocy. Jestem po 16 latach terapii. Wiem, jak ważna jest farmakologia. Nie wystarczy 'wziąć się w garść' czy pobiegać".

    Wnuczka Millera pokochała Ukraińca. Co na to dziadek?

    Okazuje się, że Monika Miller jest w związku z Ukraińcem. Tymczasem jej dziadek bardzo ostro wypowiada się o naszych wschodnim sąsiedzie , m.in. w kontekście gloryfikacji UPA. Jak poznała ukochanego? "Na imprezie. Zobaczył mnie z daleka, potem zdobył mój Instagram. Pisaliśmy ze sobą godzinę i od razu zaprosił mnie na randkę. Nie miał pojęcia, kim jestem, co było dla mnie bardzo ważne. Zamieszkaliśmy razem po drugiej randce" – opowiada "SE".

    Pytana o relacje z dziadka z partnerem, mówi: "To mnie zawsze dziwi. Dziadek nie mówi takich rzeczy przy mnie, bo jego połowa rodziny pochodzi z Ukrainy, ja też mam stamtąd korzenie. Pavlo ma do dziadka wielki szacunek, choć chciałby większej akceptacji ze strony jego i babci".

    "Rodzina Pavla jest wspaniała – ciepła i szczera. Bałam się, że będą się wstydzić, bo są ze wsi, ale od razu mnie przytulili. Jego mama przy wejściu zapytała tylko: 'Czy on na ciebie krzyczy?'. Poczuliśmy się jak rodzina" – zaznacza wnuczka byłego premiera.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era