
Lot z Azorów do Toronto został przerwany przez nagły incydent na pokładzie.
Samolot musiał awaryjnie lądować, a kilku pasażerów trafiło do szpitala z objawami zatrucia.
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
We wtorkowy wieczór samolot portugalskich linii SATA wystartował z lotniska im. Jana Pawła II w Ponta Delgada na Azorach, kierując się do Toronto. Krótko po starcie załoga zgłosiła obecność dymu we wnętrzu maszyny. Sytuacja wymusiła natychmiastową decyzję o przerwaniu lotu i skierowaniu samolotu na najbliższe lotnisko.
Samolot został przekierowany na wyspę Terceira, gdzie bezpiecznie wylądował na lotnisku Lajes.
Pomoc dla poszkodowanych
Na miejscu czekały już zespoły ratowników, straż pożarna oraz personel medyczny, którzy byli przygotowani na przyjęcie pasażerów i załogi.
Co najmniej sześciu pasażerów wykazywało objawy zatrucia . Osoby te zostały przetransportowane do dwóch placówek medycznych na wyspie Terceira, gdzie udzielono im niezbędnej pomocy.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pojawienia się dymu na pokładzie samolotu. Służby lotnicze oraz odpowiednie organy rozpoczęły już dochodzenie w tej sprawie.
Najważniejsze Fakty