Irańskie siły zatrzymały dwa statki, a dwa inne zmusiły do odwrotu w strategicznej Cieśninie Ormuz. Według doniesień z Teheranu jednostki miały ignorować ostrzeżenia i przy wsparciu USA płynąć alternatywnym szlakiem. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej ogłosił przejęcie kontroli nad trasą i zapowiedział, że bez zgody Iranu przez cieśninę nie przepłynie żaden transport surowców energetycznych.
Najważniejsze informacje:
IRGC przekazał, że cztery statki miały naruszyć zasady w Cieśninie Ormuz, a dwa z nich miały zostać unieruchomione.
Według IRGC jednostki miały działać "przy wsparciu sił amerykańskich", wyłączyć systemy nawigacyjne i zignorować ostrzeżenia.
Iran naciska, by przewoźnicy korzystali wyłącznie z północnej trasy kontrolowanej przez Teheran.
Teheran zapowiada wysokie opłaty dla statków i możliwość niewpuszczania niektórych jednostek.
Chce rozejmu, ale nie z Ukrainą. Co planuje Putin?
Informacje przekazała półoficjalna irańska agencja Tasnim, powołując się na komunikat marynarki wojennej IRGC. W niedzielę miała ona przekazać, że dwa statki zostały unieruchomione, a dwa inne zrezygnowały z próby przepłynięcia "niebezpieczną trasą" w Cieśninie Ormuz.
"Kilka godzin temu cztery statki naruszyły zasady. Przy wsparciu sił amerykańskich wyłączyły swoje systemy nawigacyjne i zignorowały ostrzeżenia z bazy kontroli IRGC w Cieśninie Ormuz" - podała marynarka wojenna Korpusu.
Agencja dodała, że spośród tych czterech jednostek dwóm "zdarzył się wypadek", a dwie zawróciły po ostrzeżeniach.
Iran chce pełnej kontroli nad Ormuzem
Iran usiłuje wymusić na przewoźnikach korzystanie wyłącznie z kontrolowanej przez siebie północnej trasy w Cieśninie Ormuz. Alternatywny południowy szlak, biegnący wzdłuż wybrzeży Omanu, określa jako "niebezpieczny".
IRGC podkreśla też, że Teheran zachował pełną kontrolę nad cieśniną, a statki mogą bezpiecznie przepływać tylko trasą wyznaczoną przez siły irańskie. "Ani jedna kropla ropy naftowej, gazu ani nawozów sztucznych nie zostanie przetransportowana przez Ormuz bez koordynacji i pozwolenia" - oświadczyła marynarka wojenna Korpusu.
"Statki, które poddadzą się wpływom Amerykanów i wpłyną na niebezpieczne trasy, z pewnością będą narażone na wypadki" - ostrzegło IRGC w oświadczeniu.
Cieśnina Ormuz © WP Rośnie presja na przewoźników w strategicznej cieśninie
Władze Iranu usiłują przejąć kontrolę nad Ormuzem, przewężeniem Zatoki Perskiej, przez które przed wojną USA i Izraela z Iranem przepływało 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu. Teheran zapowiedział również, że wprowadzi sowite opłaty od każdego statku, a niektórych jednostek przepuszczać nie będzie wcale.
Irańczycy zablokowali cieśninę w pierwszych dniach wojny rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na ich kraj. To uczyniło z Ormuzu skuteczne narzędzie wywierania nacisków zarówno na kraje regionu Zatoki Perskiej, jak i na odległe państwa kupujące w tej części świata surowce energetyczne.
Cieśnina Ormuz leży na wodach terytorialnych trzech państw: Iranu, Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. To naturalna cieśnina używana do żeglugi międzynarodowej. Zgodnie z prawem morza, kraje graniczące z takimi akwenami nie mają prawa blokować na nich ruchu.
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości