
8-letni Szymon Lipiński choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a – morderczą chorobę, która powoli odbiera mu sprawność. Szansą na ratunek jest nowatorska terapia genowa w USA, która kosztuje niewyobrażalne 15 milionów złotych. Choć na koncie zbiórki jest już 4 mln zł, czas ucieka, a Szymek postanowił wziąć sprawy w swoje małe ręce.
Chłopiec rozstawił stoisko pod Pałacem Kultury w Warszawie i zaczął sprzedawać specjalną lemoniadę... mandarynkowo-wiśniową, nawiązując w genialny sposób do głośnego powrotu do siebie Mandaryny i Michała Wiśniewskiego! W jeden dzień rozdał ponad 100 litrów napoju, a pod jego stoiskiem ustawiły się tłumy. Zapasy wyprzedały się do ostatniej kropli, a Szymek poczuł się jak prawdziwy biznesmen. Wielki szacunek za taką pogodę ducha i pomysłowość!
Link do zbiórki na dole