Węgierska arcymistrzyni szachowa Judit Polgar odrzuciła w poniedziałek propozycję objęcia urzędu prezydenta Węgier . Kandydaturę zaproponował jej w niedzielę premier Peter Magyar.
"Nie czuję się na siłach, by wziąć na siebie historyczną odpowiedzialność za zjednoczenie podzielonego narodu, dlatego nie mogę przyjąć tego zaproszenia" - napisała Polgar w oświadczeniu.
Judit PolgarŹródło zdjęcia: Gilbert Carrasquillo/WireImage/GettyImages Poprzedni prezydent usunięty z urzędu
Wcześniej w poniedziałek przewodnicząca frakcji Tisza w węgierskim parlamencie Andrea Bujdoso mówiła, że ugrupowanie jednogłośnie popiera kandydaturę szachistki Judit Polgar na urząd prezydenta Węgier.
Przedstawicielka Tiszy podkreśliła, że prezydent stanowi wyraz jedności narodu i czuwa nad demokratycznym funkcjonowaniem struktur państwowych. W jej opinii dotychczasowy prezydent Tamas Sulyok nie spełniał żadnego z tych wymogów.
W sobotę Sulyok poinformował, że podpisał przegłosowaną przez parlament poprawkę Tiszy do konstytucji, zgodnie z którą jego kadencja skończy się przed ustawowym terminem, przed marcem 2029 roku.
Bujdoso zarzuciła Sulyokowi, że "nigdy nawet nie wspomniał o tym, że na Węgrzech nie istniała konkurencja rynkowa, a w kulturze, nauce i sporcie liczyli się jedynie ci, którzy popierali Fidesz" - partię byłego premiera Viktora Orbana, której głosami został wybrany na prezydenta w 2024 roku.
Jest podpis. Prezydent odchodzi
Peter Magyar mówił o "ogromnym ciężarze"
Premier Peter Magyar, odnosząc się do kandydatury mistrzyni szachowej Judit Polgar, mówił, że "ciężar spoczywający na przyszłym prezydencie jest ogromny".
Na Węgrzech głowę państwa wybiera parlament, a Tisza ma w nim większość dwóch trzecich głosów.