
W skrócie
Prokurator krajowy podkreślił, że personalne ataki z powodu treści decyzji prokuratora są niedopuszczalne i zwrócił się do rządzących o rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Decyzja o umorzeniu śledztwa dotyczącego budowy dwóch wież w Warszawie przez spółkę powiązaną z PiS wywołała emocje w przestrzeni publicznej.
Dariusz Korneluk zaznaczył, że ocena decyzji prokuratury nie powinna być dokonywana przez pryzmat bieżących sporów politycznych i zaapelował o zachowanie rozwagi przy formułowaniu opinii.
W sprawie budowy dwóch wież przesłuchiwano Jarosława Kaczyńskiego oraz jego współpracownicę Barbarę Skrzypek.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Oświadczenie podpisane przez prok. Dariusza Korneluka opublikowano w środę na stronie internetowej Prokuratury Krajowej. Jak wskazano, pismo jest odpowiedzią na "pojawiające się w przestrzeni publicznej wypowiedzi oraz prezentowane stanowiska".
Emocję rozgrzała decyzja o umorzeniu śledztwa ws. budowy "dwóch wież" w Warszawie . Inwestycję chciała zrealizować powiązana z PiS spółka.
"Od momentu objęcia przeze mnie funkcji Prokuratora Krajowego, we współpracy z prokuratorem generalnym, konsekwentnie dążę do odbudowy prokuratury działającej w sposób niezależny, profesjonalny i wolny od wpływów politycznych oraz oczekiwań medialnych" - napisał prok. Korneluk.
Apel o "zachowanie rozwagi". Prokurator krajowy wydał oświadczenie
"Szanując prawo do oceny, a także krytyki decyzji podejmowanych przez prokuratorów, zwracam się, w szczególności do osób i instytucji profesjonalnie zajmujących się stosowaniem prawa, o zachowanie rozwagi przy formułowaniu publicznych opinii. Niedopuszczalne jest personalne atakowanie prokuratora wyłącznie z powodu treści podjętej przez niego decyzji" - zaznaczył prokurator krajowy.
Jak zauważył, od postanowienia prokuratury przysługuje odwołanie . Taki ruch zapowiedział już Roman Giertych , przedstawiciel austriackiego biznesmena, z którym powiązana z PiS spółka miała zerwać kontrakt i odmówić wypłaty zaległych pieniędzy.
Giertych we wtorek na platformie X nie krył rozgoryczenia. "W sumie to zabawni jesteście prokuratorzy. (...) Zostaniecie w 2027 z tym waszym serwilizmem wobec Kaczyńskiego jak Himilsbach z angielskim" - pisał poseł KO.