"Przygoda zaczyna się tam, gdzie kończy się asfalt! Nie oglądaj Puszczy Białowieskiej tylko z okna samochodu… wjedź prosto w jej serce! Błoto, leśne ścieżki, adrenalina i widoki, których nie pokaże Ci żaden przewodnik. To nie jest zwykła przejażdżka – to przygoda, którą zapamiętasz na długo!" - to jeden z wpisów, które pojawiły się na profilu facebookowym Quady Puszcza Białowieska.
W miejscowości Górny Gród tuż przy granicy z Białorusią otwarta została wypożyczalnia quadów. Oburzyło to część lokalnej społeczności, m.in. mieszkającego w pobliskim Werstoku, prawnika Kamila Syllera, znanego z pomocy udzielanej migrantom.
Kamil Syller: Niemożliwe? Nie do uwierzenia? A jednak...
"Wypożyczalnia quadów w Puszczy Białowieskiej. Niemożliwe? Nie do uwierzenia? A jednak... Wystartowali w sobotę 4 lipca. Obiecują 'kurz, błoto, piękne leśne trasy i porządną dawkę adrenaliny'. Na otwarciu miało być 'dziko, głośno i naprawdę puszczańsko!' (?!)" - napisał na swoim profilu na Facebooku, dodając, że Górny Gród znajduje się na granicy trzeciej strefy ochronnej Puszczy Białowieskiej.
Wśród licznych komentarzy, które pojawiały się pod postem przeważają te mówiące o tym, że jeżdżenie quadami, jak i samochodami po leśnych drogach Puszczy Białowieskiej jest zabronione, że pojazdy takie generują kurz, hałas, spaliny, że chodzi przecież o obszar chroniony.
Protestują przeciwko obwodnicy. "Jeśli będzie trzeba, przykuję się do drzewa"
Tylko po drogach publicznych
Wypożyczalnia jest rodzinną firmą. Współwłaścicielem jest Adam Kozioł, mieszkający w Górnym Grodzie emeryt, który w ostatnich wyborach startował na posła z list Lewicy. Mówi nam, że mieszka we wsi od ponad 30 lat i jest to miejscowość rodzinna jego żony. Wypożyczalnia to natomiast jego sposób na dorobienie do emerytury , a w ofercie jest możliwość wypożyczenia jedynie trzech pojazdów, które mogą rozwinąć prędkości do 60 km/h.
Twierdzi, że chodziło mu o publiczne żwirówki, a nie leśne ścieżki
Dodaje, że firma w żadnym razie nie oferuje przejazdów po leśnych ścieżkach w Puszczy Białowieskiej.
Pytamy więc jak to się ma do zachęt na Facebooku typu "błoto, leśne ścieżki, adrenalina".
Mówi że, "serce Puszczy Białowieskiej" nie oznacza jej środka
A wpisy typu "Nie oglądaj Puszczy Białowieskiej tylko z okna samochodu… wjedź prosto w jej serce"?
Deklaruje, że będzie reagował na protesty mieszkańców
Co się jednak stanie, jeśli okoliczni mieszkańcy będą narzekać na uciążliwości? Chociażby na kurz powstały po przejeździe quadów?
"Nikt nigdy nie nagrał takiej sytuacji". Nietypowe polowanie
Kamil Syller nie zamierza usuwać wpisów
Natomiast na Facebooku żąda od Kamila Syllera usunięcia wpisów, które - jak stwierdził - godzą w dobre imię firmy, grożąc przy tym skierowaniem sprawy do sądu. Kamil Syller odpisał mu w nowym poście, że nie zamierza usuwać swojego wpisu. Bo - jak podkreśla - to sam przedsiębiorca swoimi zapowiedziami typu "piach, kurz, błoto" sugerował, że klienci będą jeździć trasami, po których quady nie mogą się poruszać.
"Nieprawdziwość informacji zawartych w komunikatach kierowanych do potencjalnych klientów za pośrednictwem oficjalnego profilu przedsiębiorcy w mediach społecznościowych obciąża ich twórcę, nie odbiorcę" - napisał Syller.
A nam mówi, tak samo zresztą jak pisze na Facebooku, że nie wierzy w to, iż przedsiębiorca będzie kontrolował, gdzie ktoś wjedzie wypożyczonym pojazdem.
Policja: jeśli pojawią się na drogach leśnych, będą mandaty
Aspirant Paulina Pawluczuk-Kośko z Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce mówi nam, że o ile dozwolona jest jazda quadami po drogach publicznych, to jeśli te pojawią się na drogach leśnych niedopuszczonych do ruchu, będą nakładane mandaty.
Jeśli natomiast ktoś zauważy quady na drogach niedopuszczonych do ruchu, powinien informować policję.
Nadleśniczy: odpowiedzialność spoczywa na osobie, której wypożyczono pojazd
Mandaty może też nakładać straż leśna.
Chcą ścieżki rowerowej w Puszczy Białowieskiej. Siedem wariantów
Ekspertka do spraw obiektu UNESCO o możliwości interwencji RDOŚ
Natomiast pracująca w ministerstwie klimatu i środowiska ekspertka do spraw obiektu światowego dziedzictwa Białowieża Forest dr Renata Krzyściak-Kosińska mówi nam, że nadleśnictwo jako zarządca terenu z pewnością będzie się tej sprawie przyglądać.
Wójt deklaruje, że jeśli będzie potrzeba, porozmawia z właścicielem
Leon Małaszewski, wójt gminy Dubicze Cerkiewne, mówi nam, że jeśli okoliczni mieszkańcy będą narzekać na uciążliwości związane z przejazdami quadami, będzie rozmawiał w Adamem Kozłem.