RAK
    Puszcza Białowieska z perspektywy quada. Oferta wypożyczalni oburza

    Puszcza Białowieska z perspektywy quada. Oferta wypożyczalni oburza

    904 odsłon
    Puszcza Białowieska z perspektywy quada. Oferta wypożyczalni oburza

    "Przygoda zaczyna się tam, gdzie kończy się asfalt! Nie oglądaj Puszczy Białowieskiej tylko z okna samochodu… wjedź prosto w jej serce! Błoto, leśne ścieżki, adrenalina i widoki, których nie pokaże Ci żaden przewodnik. To nie jest zwykła przejażdżka – to przygoda, którą zapamiętasz na długo!" - to jeden z wpisów, które pojawiły się na profilu facebookowym Quady Puszcza Białowieska.

    W miejscowości Górny Gród tuż przy granicy z Białorusią otwarta została wypożyczalnia quadów. Oburzyło to część lokalnej społeczności, m.in. mieszkającego w pobliskim Werstoku, prawnika Kamila Syllera, znanego z pomocy udzielanej migrantom.

    Kamil Syller: Niemożliwe? Nie do uwierzenia? A jednak...

    "Wypożyczalnia quadów w Puszczy Białowieskiej. Niemożliwe? Nie do uwierzenia? A jednak... Wystartowali w sobotę 4 lipca. Obiecują 'kurz, błoto, piękne leśne trasy i porządną dawkę adrenaliny'. Na otwarciu miało być 'dziko, głośno i naprawdę puszczańsko!' (?!)" - napisał na swoim profilu na Facebooku, dodając, że Górny Gród znajduje się na granicy trzeciej strefy ochronnej Puszczy Białowieskiej.

    Wśród licznych komentarzy, które pojawiały się pod postem przeważają te mówiące o tym, że jeżdżenie quadami, jak i samochodami po leśnych drogach Puszczy Białowieskiej jest zabronione, że pojazdy takie generują kurz, hałas, spaliny, że chodzi przecież o obszar chroniony.

    Protestują przeciwko obwodnicy. "Jeśli będzie trzeba, przykuję się do drzewa"

    Tylko po drogach publicznych

    Wypożyczalnia jest rodzinną firmą. Współwłaścicielem jest Adam Kozioł, mieszkający w Górnym Grodzie emeryt, który w ostatnich wyborach startował na posła z list Lewicy. Mówi nam, że mieszka we wsi od ponad 30 lat i jest to miejscowość rodzinna jego żony. Wypożyczalnia to natomiast jego sposób na dorobienie do emerytury , a w ofercie jest możliwość wypożyczenia jedynie trzech pojazdów, które mogą rozwinąć prędkości do 60 km/h.

    • Nie zamierzam kupować kolejnych quadów. Będą mogły jeździć wyłącznie po drogach publicznych na terenach w pobliżu Puszczy Białowieskiej, po których na co dzień jeżdżą samochody. Każdy z naszych pojazdów wyposażony jest w GPS. Będę więc widział, jeśli ktoś wjedzie na niedopuszczoną do ruchu leśną drogę w Puszczy Białowieskiej. Wtedy sam zadzwonię na policję. Na pewno wypożyczający nie uniknie kary. W Puszczy Białowieskiej stoją znaki z zakazami wjazdu. Nie będzie więc tłumaczenia, że ktoś nie widział - podkreśla Kozioł.

    Twierdzi, że chodziło mu o publiczne żwirówki, a nie leśne ścieżki

    Dodaje, że firma w żadnym razie nie oferuje przejazdów po leśnych ścieżkach w Puszczy Białowieskiej.

    • Wkrótce na naszym profilu pojawią się trasy przejazdów. Choć wypożyczalnia została już otwarta, to jeszcze nie można wypożyczać pojazdów. Na razie opracowujemy trasy i czekamy na klientów - opowiada emeryt, zaznaczając że większość tras, którymi będą poruszać się quady, jest asfaltowa, jak na przykład droga z Hajnówki do Werstoku.

    Pytamy więc jak to się ma do zachęt na Facebooku typu "błoto, leśne ścieżki, adrenalina".

    • Chodziło mi o drogi publiczne, które nie są wyasfaltowane. Jest takich kilka - z miejscowości Piaski do Witowa, z Łozic do Topiła, z Nikiforowszczyzny do Wygonu, ze Starzyny do Jodłówki. Jeśli popada deszcz, jest na nich błoto. Nie miałem na myśli tego, że ktoś wjedzie w jakieś bagna czy na leśne ścieżki w Puszczy Białowieskiej - mówi.

    Mówi że, "serce Puszczy Białowieskiej" nie oznacza jej środka

    A wpisy typu "Nie oglądaj Puszczy Białowieskiej tylko z okna samochodu… wjedź prosto w jej serce"?

    • Serce nie oznacza, że chodzi o środek puszczy. Dla mnie sercem Puszczy Białowieskiej jest Górny Gród i okolice - zaznacza Kozioł.

    Deklaruje, że będzie reagował na protesty mieszkańców

    Co się jednak stanie, jeśli okoliczni mieszkańcy będą narzekać na uciążliwości? Chociażby na kurz powstały po przejeździe quadów?

    • Jak wspomniałem, chodzi tylko o trzy pojazdy. Nie będzie więc tu jakichś zlotów osób na quadach. Oczywiście jeśli pojawią się jakiekolwiek protesty ze strony mieszkańców będę zmieniał trasy - zaznacza Adam Kozioł.

    "Nikt nigdy nie nagrał takiej sytuacji". Nietypowe polowanie

    Kamil Syller nie zamierza usuwać wpisów

    Natomiast na Facebooku żąda od Kamila Syllera usunięcia wpisów, które - jak stwierdził - godzą w dobre imię firmy, grożąc przy tym skierowaniem sprawy do sądu. Kamil Syller odpisał mu w nowym poście, że nie zamierza usuwać swojego wpisu. Bo - jak podkreśla - to sam przedsiębiorca swoimi zapowiedziami typu "piach, kurz, błoto" sugerował, że klienci będą jeździć trasami, po których quady nie mogą się poruszać.

    "Nieprawdziwość informacji zawartych w komunikatach kierowanych do potencjalnych klientów za pośrednictwem oficjalnego profilu przedsiębiorcy w mediach społecznościowych obciąża ich twórcę, nie odbiorcę" - napisał Syller.

    A nam mówi, tak samo zresztą jak pisze na Facebooku, że nie wierzy w to, iż przedsiębiorca będzie kontrolował, gdzie ktoś wjedzie wypożyczonym pojazdem.

    • Co można więc zrobić, jeśli zauważymy quady na leśnych drogach? Można chociażby napisać do Nadleśnictwa Hajnówka lub też wysłać zgłoszenie na policję w ramach Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa - zaznacza Kamil Syller.

    Policja: jeśli pojawią się na drogach leśnych, będą mandaty

    Aspirant Paulina Pawluczuk-Kośko z Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce mówi nam, że o ile dozwolona jest jazda quadami po drogach publicznych, to jeśli te pojawią się na drogach leśnych niedopuszczonych do ruchu, będą nakładane mandaty.

    • Pamiętajmy jednak, że w okolicznych lasach są też drogi dopuszczone do ruchu. Chodzi m.in. o trybę narewkowską między miejscowością Budy a Narewką oraz drogę leśną biegnącą z Hajnówki z uroczyska Krynoczka. Można tam wjechać samochodem. A skoro tak, można również quadem - zaznacza policjantka.

    Jeśli natomiast ktoś zauważy quady na drogach niedopuszczonych do ruchu, powinien informować policję.

    • Najlepiej zapamiętać numery rejestracyjne - podkreśla asp. Pawluczuk-Kośko.

    Nadleśniczy: odpowiedzialność spoczywa na osobie, której wypożyczono pojazd

    Mandaty może też nakładać straż leśna.

    • Wynika to z artykułu 29 Ustawy o lasach. Tak jak w przypadku wynajmu samochodów, odpowiedzialność za użytkowanie pojazdu spoczywa na osobie, której taki pojazd został wypożyczony – zaznacza Marek Mackiewicz, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Hajnówka.

    Chcą ścieżki rowerowej w Puszczy Białowieskiej. Siedem wariantów

    Ekspertka do spraw obiektu UNESCO o możliwości interwencji RDOŚ

    Natomiast pracująca w ministerstwie klimatu i środowiska ekspertka do spraw obiektu światowego dziedzictwa Białowieża Forest dr Renata Krzyściak-Kosińska mówi nam, że nadleśnictwo jako zarządca terenu z pewnością będzie się tej sprawie przyglądać.

    • Przedsiębiorca musi także liczyć się z analizą oddziaływania tej działalności na siedliska i gatunki chronione, którą może przeprowadzić Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. RDOŚ może także zawiadomić odpowiednie organy o podejrzeniu popełnienia wykroczenia, gdyż hałas i płoszenie zwierząt może stanowić naruszenie przepisów - zaznacza.

    Wójt deklaruje, że jeśli będzie potrzeba, porozmawia z właścicielem

    Leon Małaszewski, wójt gminy Dubicze Cerkiewne, mówi nam, że jeśli okoliczni mieszkańcy będą narzekać na uciążliwości związane z przejazdami quadami, będzie rozmawiał w Adamem Kozłem.

    • Jest znaną osobą w naszej gminie. Myślę, że w razie problemów zmieni trasy. Zobaczymy, co będzie, gdy rozpocznie się wypożyczanie pojazdów. Jestem przeciwnikiem blokowania komuś działalności na zasadzie "na wszelki wypadek". Właściciel deklaruje, że będzie obserwował przejazdy dzięki systemowi GPS - zaznacza.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era