
Grzegorz Braun wraz z przedstawicielami skrajnie prawicowych środowisk uczestniczą we własnych obchodach rocznicy zbrodni w Jedwabnem. Pojawiły się podobne do ubiegłorocznych transparenty. Spotkanie rozpoczęto o godz. 11.
Pod krzyżem, znajdującym się obok pomnika upamiętniającego ofiary pogromu, została przez Brauna odsłonięta tablica. Zapisano na niej wezwanie do modlitwy za ofiary "niemieckiego nazizmu i rosyjsko-żydowskiego sowietyzmu".
Artykuł jest aktualizowany.
W piątek przypada 85. rocznica pogromu w Jedwabnem. Upamiętniona została coroczną zbiorową modlitwą organizowaną przez warszawską Gminę Wyznaniową Żydowską.
10 lipca 1941 roku w Jedwabnem na Podlasiu grupa miejscowej polskiej ludności cywilnej, z inspiracji okupujących kraj Niemców, zamordowała co najmniej 340 Żydów . Około 300 z nich zostało spalonych żywcem w stodole.
Pod koniec lat 40. polski sąd prowadził sprawę 23 mieszkańców Jedwabnego i okolic, skazanych ostatecznie za udział w spędzeniu Żydów na rynek, skąd przeprowadzono ich do stodoły.
Na początku lat 2000. śledztwo w sprawie prowadził Instytut Pamięci Narodowej, który potwierdził, że r ola Polaków w tej zbrodni była "decydująca" , ale zainspirowana przez Niemcy. IPN nie przedstawił nikomu zarzutów, argumentując, że żyjący sprawcy zostali już skazani.
Rocznica pogromu w Jedwabnem. Sprzeciw prawicowych środowisk
Środowiska prawicowe organizują spotkania w kontrze do uroczystych obchodów rocznicy pogromu w Jedwabnem. Przekonują, że była to zbrodnia niemiecka .
Grzegorz Braun wraz ze swoimi zwolennikami zakłócili także ubiegłoroczne uroczystości związane z rocznicą zbrodni. Europoseł próbował m.in. zablokować wyjazd samochodów z uczestnikami uroczystości, w tym busa z rabinem Schudrichem.
W lipcu 2025 roku, w bliskim sąsiedztwie pomnika upamiętniającego ofiary pogromu, środowiska skrajnie prawicowe ustawiły swój "Pomnik Prawdy o zbrodni w Jedwabnem ". Na tablicach zamieszczono długie rozprawy podważające udział Polaków we wspomnianym mordzie.