
W skrócie
Ogień objął kilka rosyjskich miast, w tym okolice Lipiecka, Petersburga i Wsiewołożska, gdzie płoną tysiące metrów kwadratowych terenu.
Według doniesień pożary dotknęły zakład produkcyjny w Lipiecku oraz zakłady stalowe Nowolipieck Steel (NLMK), jak również elektrociepłownię i zakład produkujący polimery.
Przyczyny pożarów są ustalane przez władze, a informacje na temat ofiar i szczegółowych okoliczności są weryfikowane.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Karma. Rosyjscy okupanci niedawno spalili w Sumach sklep 'Epicentrum', który nie miał absolutnie żadnego związku z wojną. Kolejna puszka Pandory została otwarta. Kolejna eskalacja prowadząca donikąd. Rosyjskie firmy niech się przygotują. Ten post okaże się proroczy" - czytamy we wpisie ukraińskiego kanału informacyjnego Exilenova+, zamieszczonym na platformie Telegram.
Tak komentowane są obszerne pożary, które wybuchły w kilku rosyjskich regionach. Władze podają, że ich przyczyny są ustalane.
Płoną zakłady produkcyjne w Rosji. Władze nie potwierdzają doniesień o ataku
Ogień objął między innymi teren zakładu produkcyjnego w Lipiecku , o czym poinformował gubernator obwodu lipieckiego Igor Artamonow. Pożar ogarnął około 2,5 tys. metrów kwadratowych , a okoliczni mieszkańcy donoszą, że w nocy słyszeli eksplozje. Władze nie potwierdziły jednak doniesień o ataku. Nie skomentowała ich również strona ukraińska.
Tymczasem portal przypomina, że w poniedziałek Ukraina przeprowadziła w Rosji naloty na obiekty infrastruktury logistycznej.