
Prokuratura w Seulu postawiła rafinerii HD Hyundai Oilbank zarzuty zmowy cenowej o wartości 26 bln wonów (17 mld USD) po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie – podała agencja Yonhap. Odrębne zarzuty o wymuszanie niekorzystnych umów na stacjach benzynowych usłyszały cztery główne koncerny naftowe.
Jak ocenili prokuratorzy, „zmowa, do której doszło tuż po wybuchu wojny, nie była tymczasowym odchyleniem, ale chronicznymi praktykami monopolistycznymi w sytuacji międzynarodowego kryzysu”.
Śledztwo wykazało, że HD Hyundai Oilbank oraz SK Energy bezpośrednio ustalały termin i skalę podwyżek cen, a firmy GS Caltex i S-Oil dostosowały do nich swoje cenniki. Prokuratura odstąpiła jednak od oskarżenia SK Energy na mocy programu łagodzenia kar w zamian za współpracę ze śledczymi, natomiast działania dwóch pozostałych firm - według śledczych - nie naruszyły przepisów antymonopolowych.
Odrębny akt oskarżenia wobec całej czwórki dotyczy zmuszania niezależnych stacji do umów blokujących zakup tańszych paliw od innych dostawców. Prokuratura uważa, że rafinerie narzucały agresywne podwyżki, choć na początku konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie dysponowały znacznymi zapasami ropy naftowej.
Ponadto czterech menedżerów z HD Hyundai Oilbank i GS Caltex oskarżono o niszczenie dowodów przed kontrolą urzędu antymonopolowego.
Rozpoczęte 28 lutego ataki amerykańsko-izraelskie na Iran i działania odwetowe Teheranu doprowadziły do wielomiesięcznego paraliżu ruchu tankowców w cieśninie Ormuz, skutkując gwałtownym wzrostem cen ropy i gazu na całym świecie. Korea Płd. importuje około 70 proc. ropy naftowej z krajów Zatoki Perskiej.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/